Forum Rockmetalshop
Ksiażka która was naprawde poruszyła... - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: Nie samą muzą człowiek żyje, czyli kóltóra i sztóka };-) (https://forum.metalhead.pl/forum-nie-sam%C4%85-muz%C4%85-cz%C5%82owiek-%C5%BCyje-czyli-k%C3%B3lt%C3%B3ra-i-szt%C3%B3ka)
+--- Dział: Książki/literatura (https://forum.metalhead.pl/forum-ksi%C4%85%C5%BCki-literatura)
+--- Wątek: Ksiażka która was naprawde poruszyła... (/thread-ksia%C5%BCka-kt%C3%B3ra-was-naprawde-poruszy%C5%82a)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8


- Kamael - 07-29-2006

Wiadomo, "Pielgrzym" też nie gorszy.


- Morte - 08-08-2006

Ale ksiazki Coelho są wręcz uwłaczająco banalne....


- Tuomasss - 08-09-2006

Czytałem tylko "Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam" i nie zachwyciło mnie to. Jak na mój gust grafomaństwo straszne i nudą wionie. Ale może po prostu jestem prymityw i nie rozumiem?


- Miriam - 08-09-2006

Jeśli chodzi o Coelho... Przeczytałam dwie książki jego autorstwa. O ile "Weronika postanawia umrzeć" bardzo mi się spodobała, o tyle "Demon i panna Prym" nie wywarła na mnie wrażenia. A wracając do tematu - książka, która mnie ostatnio poruszyła to "Blaszany bębenek" G.Grassa. Nie będę się tutaj rozpisywać o fabule (zresztą, nie byłabym w stanie, gdyż jest bardzo obszerna) Powiem jedno - bez wątpienia jest to jedna z najlepszych książek jakie dane mi było przeczytać. Arcydzieło. Nic dziwnego, że Grass dostał Nobla.


- Wars - 08-09-2006

Miriam napisał(a):A wracając do tematu - książka, która mnie ostatnio poruszyła to "Blaszany bębenek" G.Grassa. Nie będę się tutaj rozpisywać o fabule (zresztą, nie byłabym w stanie, gdyż jest bardzo obszerna) Powiem jedno - bez wątpienia jest to jedna z najlepszych książek jakie dane mi było przeczytać. Arcydzieło. Nic dziwnego, że Grass dostał Nobla.
Powaga? Rzuciłem ją w kąt po dziesięciu stronach, ale skoro mowisz że warto, to muszę do niej wrócić. Życz mi nadludzkich pokładów wytrwałości Wink


- -Rene- - 08-11-2006

Dla mnie Coelho jest jak spiker radiowy podniecający się barwą własnego głosu,ale nie mówiący ni słowa do rzeczy.


- Miriam - 08-11-2006

warsadal napisał(a):
Miriam napisał(a):A wracając do tematu - książka, która mnie ostatnio poruszyła to "Blaszany bębenek" G.Grassa. Nie będę się tutaj rozpisywać o fabule (zresztą, nie byłabym w stanie, gdyż jest bardzo obszerna) Powiem jedno - bez wątpienia jest to jedna z najlepszych książek jakie dane mi było przeczytać. Arcydzieło. Nic dziwnego, że Grass dostał Nobla.
Powaga? Rzuciłem ją w kąt po dziesięciu stronach, ale skoro mowisz że warto, to muszę do niej wrócić. Życz mi nadludzkich pokładów wytrwałości Wink

Hehe, faktycznie, początki są dosyć ciężkie, narrator przedstawia zawiłe i zaskakujące losy rodziny Oskara , jednak gdy na pierwszym planie pojawia się główny bohater (Oskar) akcja zaczyna się rozkręcać. Jedną z zalet "Blaszanego bębenka" jest ciekawa narracja. Mamy tutaj do czynienia z dwoma narratorami: trzecioosobowym - dorosły Oskar, który z dystansem opowiada o zdarzeniach z przeszłości oraz z narratorem pierwszoosobowy - 3letni Oskar (w miarę rozwoju powieśći: dorastające dziecko, później młodzieniec) na żywo relacjonujący wydarzenia. Coś w rodzaju rozszczepienia osobowości. Następną zaletą książki jest świetna fabuła. Nigdy się nie spotkałam z aż tak zaskakującą i fasynującą powieścią. Długo by wymieniać... Jak napisałam na początku - pierwsze rozdziały są ciężkie do przebrnięcia, jednak gdy wytrwasz, akcja powieści Cię pochłonie. Nie potrzeba tutaj aż nadludzkich pokładów wytrwałości, ale trochę cierpliwości by się zdało ; ) I tego Ci życzę ; )


- sylvicious - 02-27-2007

"Ostatni jednorożec" autor Beagle.

Po prostu poruszające. I smutne.

uwaga - książka fantasy