Forum Rockmetalshop
Nie do strawienia... - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: Nie samą muzą człowiek żyje, czyli kóltóra i sztóka };-) (https://forum.metalhead.pl/forum-nie-sam%C4%85-muz%C4%85-cz%C5%82owiek-%C5%BCyje-czyli-k%C3%B3lt%C3%B3ra-i-szt%C3%B3ka)
+--- Dział: Książki/literatura (https://forum.metalhead.pl/forum-ksi%C4%85%C5%BCki-literatura)
+--- Wątek: Nie do strawienia... (/thread-nie-do-strawienia)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


- Nuillnac - 05-09-2005

Artykuł amerykańskiego filozofa "Znaczenie słowa <<znaczenie>>" ( mimo że ma "jedynie" 80 stron )

"Zbrodnia i Kara" Dostojewskiego.
"Chłopi" Raymonta


- Tuomasss - 05-09-2005

Oj nie, nie. Zbrodnia i Kara dobrą książką jest. A i Chłopów można przeczytać. Znaczy się ja tam przeczytałem tylko pierwszy tom, ale bez jakiś bólów, a nawet z przyjemnością.


- aXe Rose - 05-09-2005

Najgorsze porażki w lekturach obowiązkowych to chyba "Cierpienia Młodego Wertera" oraz "Kordian" i to całe pierdolenie o Winkelriedzie narodów...

Mnie osobiście te książki wybitnie wkurwiały - zero aktualnych wartości, problematyka, która dzisiaj już nie jest możliwa do zrozumienia i empatii, a co gorsza irytująca w dzisiejszych czasach postawa bohatera, którą w dodatku MUSISZ uznać za bohaterską, bo inaczej nie będzie to zgodne z kluczem matur...

Dzisiejsza edukacja propaguje bezmyślność i wkuwanie na pamięć schematów... Evil or Very Mad Evil or Very Mad Mad


- ReTuRn - 05-10-2005

Cytat:Dzisiejsza edukacja propaguje bezmyślność i wkuwanie na pamięć schematów...

Nie da sie z tym zdaniem nie zgodzic...
Juz dzis mielismy "D Krola" Krasickiego. Pokazuje on ironicznie 'wady' wladcy, ktore w jego mniemaniu okazuja sie zaletami. Problem w tym, ze jezeli Twoim zdaniem czesc z nich to jednak wady, to nie zgadzasz sie z kluczem maturalnym...


- pchla - 05-10-2005

aXe Rose napisał(a):Najgorsze porażki w lekturach obowiązkowych to chyba "Cierpienia Młodego Wertera" oraz "Kordian" i to całe pierdolenie o Winkelriedzie narodów...

Mnie osobiście te książki wybitnie wkurwiały - zero aktualnych wartości, problematyka, która dzisiaj już nie jest możliwa do zrozumienia i empatii, a co gorsza irytująca w dzisiejszych czasach postawa bohatera, którą w dodatku MUSISZ uznać za bohaterską, bo inaczej nie będzie to zgodne z kluczem matur...
...
zgadzam sie ( ps własnie kończe 10 strone opracowania Kordiana)zajebać sie mozna...


- Miriam - 05-10-2005

"Zbrodnia i kara"? Toć to geniusz.


- Scully - 05-15-2005

Nie do strawienia? Niech mnie nazwą heretyczką, ale Ursula LeGuin. Czyje jak czyje, ale jej książki to czysta udręka kończąca się w połowie pierwszego rozdziału zaśnięciem.

ale ja nigdy nie lubiłam typowego fantasy... Tongue


- &lt;:LeXia:&gt; - 07-05-2005

Nie nawidze Pana tadeusza


- ReTuRn - 07-05-2005

Cytat:Nie nawidze Pana tadeusza

Nienawidzę nieznajomości zasad poprawnej pisowni.


- qsiarz - 07-06-2005

Pana Tadeusza nie lubilem jak byl lektura, teraz mi sie wrecz podoba Smile


- Kudłaty_87 - 07-06-2005

jak dla mnie większość książek z epoki romantyzmu jest nie do przełknięcia... Kordian, Dziady, Nie-boska...

a Pan Tadeusz to mi się nawet spodobał Angry


- aXe Rose - 07-06-2005

Kudłaty_87 napisał(a):jak dla mnie większość książek z epoki romantyzmu jest nie do przełknięcia... Kordian, Dziady, Nie-boska...

a Pan Tadeusz to mi się nawet spodobał Angry
Normalnie zgadzam się z każdym słowem tego posta Smile


- whatsername - 07-06-2005

Z ostatniego roku najbardziej nie mogłam przebrnąć przez Nad Niemnem i Lalkę Smile (W tej 1 za dużo monotonnych opisów , a w 2 beznadziejna historia miłości .... )


- G - 07-07-2005

Kudłaty_87 napisał(a):jak dla mnie większość książek z epoki romantyzmu jest nie do przełknięcia... Kordian, Dziady, Nie-boska...

a Pan Tadeusz to mi się nawet spodobał Angry
Mi się podobały "Dziady" za to "Pana Tadeusz" nigdy nie udało mi się przeczytać. Z Mickiewicza nawet dobry jest "Konrad Wallenrod" (nie wiem czy dobrze napisałem).


- Kamael - 07-07-2005

Nie wiem czy już o tym pisałem, w którymś z tematów, ale dla mnie nie do strawienia jest "Wojna polsko-ruska..." Masłowskiej. Z ciekawości kiedyś wziąłem sobie z półki siostry, wszyscy o tym tak głośno mówili, gazety się rozpisywały, więc stwierdziłem, że należy się przekonać co to. Nie pamiętam czy dotrwałem do 10 strony... Dla mnie ta książka była po prostu okropna i nie dało jej się czytać, naprawdę nie rozumiem tych wszystkich ludzi, którzy tak się nią zachwycali, a z Masłowskiej zrobili najwspanialszą pisarkę młodego pokolenia i wielką nadzieję.