-
Scully - 08-29-2005
Słonko, nie mogą. Nie mogą, nie, nie, nie, nie mogą. Ja nie mogę.
-
Dżemik - 08-29-2005
Widze, ze nie tylko ja ogladalem Szalone Liczby..
-
Acrid - 08-29-2005
Dżemik napisał(a):Widze, ze nie tylko ja ogladalem Szalone Liczby.. :D
Hehe, jak sie to czytalo, to do glowy przychodzilo tylko:
Dusia ma racje a January blefuje,.. ;)
Przeciez to indywidualna sprawa, skoro Lokata tak uwaza, to jej sprawa, geez! Tez sie nie macie o co spierac. Ja tam z moja byla nie utrzymuje znajomosci, ale tez nie spalilem mostu. Po prostu jest *normalnie*.
-
ReTuRn - 08-29-2005
A Darek zdobył tylko 10 pkt, ale brawa ogromne (a propos szalonych liczb)
-
hier_kommt_die_sonne - 08-29-2005
Nie spieramy sie, a dyskutujemy. Skoro Scullijka nie moze - ok :> Ja tylko przedstawiałam argumenty, wg których INNI ludzie mogą :}
Dżemik napisał(a):Slonko ma racje.. Wiem to z autopsji.. 
Me too, me too :}
-
Necro Desecrator - 08-29-2005
Rozpatrzmy przykład Pana X oraz Pani Y.Jeżeli Pan X czuje pociąg fizyczny do ww niewiasty(badz też zachodzi sytuacja odwrotna),to nie ma mowy o SZCZEREJ przyjazni.Oczywiście,być moze z boku na takową to będzie wyglądać ,jednakowoż naprawdę całe to uczucie napędzać i weryfikować będą seksualne ciągoty Pana X lub Pani Y...No,chyba ,że zachodzi tutaj konfiguracja w ,której oboje mają się ,,ku sobie" ;wtedy również nie ma przyjazni , ale jest za to barabara
-
wilk_fenriz - 08-29-2005
Necro ma racje- przyjazn jest mozliwa jesli facet nie widzi w kobiecie kobiety, a ona w nim mezczyzny

głupio to brzmi ale takie sa fakty

i jest to jak najbardziej mozliwe, przekonałem sie na własnej skorze- no i popieram Scully odnosnie byłych zwiazków- zaorać !!
choc wiadomo ze na pewno sa jakies wyjatki
-
Emma - 09-01-2005
ja nawet po pokojowych rozjesciach tryzmama raczej stope kolezenska niz przyjacielska
-
Beast King - 09-01-2005
Necro Desecrator napisał(a):Rozpatrzmy przykład Pana X oraz Pani Y.Jeżeli Pan X czuje pociąg fizyczny do ww niewiasty(badz też zachodzi sytuacja odwrotna),to nie ma mowy o SZCZEREJ przyjazni.Oczywiście,być moze z boku na takową to będzie wyglądać ,jednakowoż naprawdę całe to uczucie napędzać i weryfikować będą seksualne ciągoty Pana X lub Pani Y...No,chyba ,że zachodzi tutaj konfiguracja w ,której oboje mają się ,,ku sobie" ;wtedy również nie ma przyjazni , ale jest za to barabara 
Wybieram tę drugą opcję
-
KubusPuchatek - 09-04-2005
Hmm .. a ja np nie boje sie samotnosci jak niektorzy , mi daje raczej hmm .. jaby to ujac poczucie pewnosci . Moze to dlatego ze jak bylem mlody to nie mialem za wielu kolegow i kolezanek do zabaw ? Wiem ze mi samotnosc bardzo odpowiada
pozdrawiam
-
SHOX! - 09-09-2005
w pojedynke, a przy końcu się powiesić... hardcorowa perspektywa
-
Rhonwen - 09-09-2005
W chwili obecnej moe powiedzieć, że nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę
ale nikt nie wie co będzie za parę lat.
Póki co nie chcę nic zmieniać
-
Kaktus. - 09-10-2005
SHOX! napisał(a):w pojedynke, a przy końcu się powiesić... hardcorowa perspektywa 
ale za to jaka true

Uprzedzając moje wypociny chciałbym wspomnieć że nie potrafię przeobrażać swoich przemyśleń w słowo pisane a to co już się pojawi jest mało zrozumiałe
Jeśli chodzi o mnie to jednak razem bo związek (przynajmniej z moich doświadczeń) wcale nie musi prowadzić do rezygnacji w końcu dobry związek to podobne pasje ewentualnie kompromisy, a jeśli przyjdzie z czegoś rezygnować to wcale się tego nie żałuje, na samotność zawsze jest czas jeśli jej nie było to i tak kiedyś się pojawi
Związek dla mnie to też nie tylko miłość ale i zawarta w tym przyjaźń zrozumienie i tym podobne sprawy. Gdyby chodziło tylko o pociąg fizyczny ciężko by to było nazwać związkiem
Związek to jednak też nie jest tylko stan przyjemny są momenty cięższe czasami w najmniej spodziewanym momencie przychodzi zimny prysznic (właśnie teraz tak jest

)
Co do przyjaźni po związku to jak dla mnie strasznie mało realne chociaż pewnie możliwe
A związki na odległość też wydają się bardzo ciężkie i chyba mało który z takich związków potrafi przetrwać naprawdę długo w końcu po krótszym bądź dłuższym czasie przyjdzie załamanie