Forum Rockmetalshop
Przez życie w pojedynke, czy z partnerem? - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.metalhead.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Przez życie w pojedynke, czy z partnerem? (/thread-przez-%C5%BCycie-w-pojedynke-czy-z-partnerem)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


- Scully - 08-29-2005

Słonko, nie mogą. Nie mogą, nie, nie, nie, nie mogą. Ja nie mogę. Wink


- Dżemik - 08-29-2005

Widze, ze nie tylko ja ogladalem Szalone Liczby.. Big Grin


- Acrid - 08-29-2005

Dżemik napisał(a):Widze, ze nie tylko ja ogladalem Szalone Liczby.. :D

Hehe, jak sie to czytalo, to do glowy przychodzilo tylko:
Dusia ma racje a January blefuje,.. ;)

Przeciez to indywidualna sprawa, skoro Lokata tak uwaza, to jej sprawa, geez! Tez sie nie macie o co spierac. Ja tam z moja byla nie utrzymuje znajomosci, ale tez nie spalilem mostu. Po prostu jest *normalnie*.


- ReTuRn - 08-29-2005

A Darek zdobył tylko 10 pkt, ale brawa ogromne (a propos szalonych liczb)


- hier_kommt_die_sonne - 08-29-2005

Nie spieramy sie, a dyskutujemy. Skoro Scullijka nie moze - ok :> Ja tylko przedstawiałam argumenty, wg których INNI ludzie mogą :}

Dżemik napisał(a):Slonko ma racje.. Wiem to z autopsji.. Smile
Me too, me too :}


- Necro Desecrator - 08-29-2005

Rozpatrzmy przykład Pana X oraz Pani Y.Jeżeli Pan X czuje pociąg fizyczny do ww niewiasty(badz też zachodzi sytuacja odwrotna),to nie ma mowy o SZCZEREJ przyjazni.Oczywiście,być moze z boku na takową to będzie wyglądać ,jednakowoż naprawdę całe to uczucie napędzać i weryfikować będą seksualne ciągoty Pana X lub Pani Y...No,chyba ,że zachodzi tutaj konfiguracja w ,której oboje mają się ,,ku sobie" ;wtedy również nie ma przyjazni , ale jest za to barabara Angry


- wilk_fenriz - 08-29-2005

Necro ma racje- przyjazn jest mozliwa jesli facet nie widzi w kobiecie kobiety, a ona w nim mezczyzny Smile głupio to brzmi ale takie sa fakty Smile i jest to jak najbardziej mozliwe, przekonałem sie na własnej skorze- no i popieram Scully odnosnie byłych zwiazków- zaorać !!

choc wiadomo ze na pewno sa jakies wyjatki


- Emma - 09-01-2005

ja nawet po pokojowych rozjesciach tryzmama raczej stope kolezenska niz przyjacielska


- Beast King - 09-01-2005

Necro Desecrator napisał(a):Rozpatrzmy przykład Pana X oraz Pani Y.Jeżeli Pan X czuje pociąg fizyczny do ww niewiasty(badz też zachodzi sytuacja odwrotna),to nie ma mowy o SZCZEREJ przyjazni.Oczywiście,być moze z boku na takową to będzie wyglądać ,jednakowoż naprawdę całe to uczucie napędzać i weryfikować będą seksualne ciągoty Pana X lub Pani Y...No,chyba ,że zachodzi tutaj konfiguracja w ,której oboje mają się ,,ku sobie" ;wtedy również nie ma przyjazni , ale jest za to barabara Angry

Wybieram tę drugą opcję Big Grin


- KubusPuchatek - 09-04-2005

Hmm .. a ja np nie boje sie samotnosci jak niektorzy , mi daje raczej hmm .. jaby to ujac poczucie pewnosci . Moze to dlatego ze jak bylem mlody to nie mialem za wielu kolegow i kolezanek do zabaw ? Wiem ze mi samotnosc bardzo odpowiada Smile
pozdrawiam


- SHOX! - 09-09-2005

w pojedynke, a przy końcu się powiesić... hardcorowa perspektywa Evil or Very Mad


- Rhonwen - 09-09-2005

W chwili obecnej moe powiedzieć, że nie wyobrażam sobie życia w pojedynkę
ale nikt nie wie co będzie za parę lat.
Póki co nie chcę nic zmieniać


- Kaktus. - 09-10-2005

SHOX! napisał(a):w pojedynke, a przy końcu się powiesić... hardcorowa perspektywa Evil or Very Mad
ale za to jaka true
Big Grin
Uprzedzając moje wypociny chciałbym wspomnieć że nie potrafię przeobrażać swoich przemyśleń w słowo pisane a to co już się pojawi jest mało zrozumiałe

Jeśli chodzi o mnie to jednak razem bo związek (przynajmniej z moich doświadczeń) wcale nie musi prowadzić do rezygnacji w końcu dobry związek to podobne pasje ewentualnie kompromisy, a jeśli przyjdzie z czegoś rezygnować to wcale się tego nie żałuje, na samotność zawsze jest czas jeśli jej nie było to i tak kiedyś się pojawi
Związek dla mnie to też nie tylko miłość ale i zawarta w tym przyjaźń zrozumienie i tym podobne sprawy. Gdyby chodziło tylko o pociąg fizyczny ciężko by to było nazwać związkiem
Związek to jednak też nie jest tylko stan przyjemny są momenty cięższe czasami w najmniej spodziewanym momencie przychodzi zimny prysznic (właśnie teraz tak jest Sad )
Co do przyjaźni po związku to jak dla mnie strasznie mało realne chociaż pewnie możliwe
A związki na odległość też wydają się bardzo ciężkie i chyba mało który z takich związków potrafi przetrwać naprawdę długo w końcu po krótszym bądź dłuższym czasie przyjdzie załamanie