-
Hogdog - 03-05-2008
Rolnik pomylił się bardzo, ale tylko raz. Nie zawsze, czy często (w tym przypadku)
A drugi komentarz - piękna puenta.
-
-Rene- - 03-05-2008
Hogdog napisał(a):Rolnik pomylił się bardzo, ale tylko raz.
Rolinik myli się ciągle bo wg filozofi tybetańskiej rodzimy się i umieramy każdego dnia
-
Hogdog - 03-05-2008
Według Kanta przestrzeń i czas to tylko wytwór umysłu pomagające w postrzeganiu świata. Dlatego ciebie tam teraz nie ma.
A Epikur powiedziałby, że twoja dusza (masz duszę?)zrobiona jest z atomów, a Bóg jest dobry, zły, albo nie jest Bogiem.
(wykorzystuję twój typ argumentacji)
Według filozofii Świętego Krzesła, tylko ludzie o różnym kolorze obu oczu się nie mylą.
Na koniec, według twojej teorii rolnik (nawet tybetański), popełniając jedną pomyłkę dziennie myli się i tak tylko raz w życiu. Poza tym rolnik spod Suwałk za ciula nie wie co to Tybet. Albo filozofia.
-
-Rene- - 03-05-2008
jasne, a ty nie oglądałeś "Fight Clubu"
-
balzac - 03-05-2008
-
Hogdog - 03-06-2008
Ja czytałem FC. I nadal twierdzę, że książki są lepsze od filmów.
A! I nie pisał jej ani Spinoza ani Hume. Arystoteles, za to, nie chciał się ślizgać ;>>>>>>>>>>>>>>
-
-Rene- - 03-06-2008
Hogdog napisał(a):Ja czytałem FC. I nadal twierdzę, że książki są lepsze od filmów.
malina. też czytałam. to teraz możemy sobie wyliczać czym film różni się od książki i "jak nam się wydaje, dlaczego?" bo przecież różni się i to sporo. ponadto mam jeszcze wersję oryginalną książki a Edward Norton to mój typ faceta nr.2 (nie, Brad Pitt nie jest nr.1)
ale...
co to ma korwa do rzeczy w obliczu tego, że pierdolisz jak potłuczony robin hood (może i sensownie ale chuj z tym) i wdajesz się ze stigiem w coś a'la pół-dialog?
W sumie nie chodzi mi o nic super konkretnego, chciałam ci po prostu posłać internetową świnię.
-
Książę - 03-06-2008
tej, Rene, a napierdalałaś sie na olicy zaraz po przeczytaniu książki?
-
-Rene- - 03-07-2008
a co to jest olica?
-
Hogdog - 03-07-2008
-Rene- napisał(a):Hogdog napisał(a):Ja czytałem FC. I nadal twierdzę, że książki są lepsze od filmów.
malina. też czytałam. to teraz możemy sobie wyliczać czym film różni się od książki i "jak nam się wydaje, dlaczego?" bo przecież różni się i to sporo. ponadto mam jeszcze wersję oryginalną książki a Edward Norton to mój typ faceta nr.2 (nie, Brad Pitt nie jest nr.1)
ale...
co to ma korwa do rzeczy w obliczu tego, że pierdolisz jak potłuczony robin hood (może i sensownie ale chuj z tym) i wdajesz się ze stigiem w coś a'la pół-dialog?
W sumie nie chodzi mi o nic super konkretnego, chciałam ci po prostu posłać internetową świnię.
Z tą świnią się nie udało, bo gdzieś już pisałem, że coś wirtualnego mnie nie jest w stanie dotknąć. Chyba, że świnia to twoje "power animal"
Robin Hood, hmm, mam jedną bluzę z kapturem, strzelać się zdarza, ale niewiele wspólnego z transferami dewiz. No i daleko od Edwinstowe mieszkam.
Pół-dialog, to tak jak pół-stereo?
"pierdolić sensownie": dobre. Teraz wiem, że to ma sens, bo jednak ktoś to czyta. Dodawać, że 'chuj z tym' nie musiałaś. 'Pierdolenie'+'chuj' to rzecz naturalna.
To, że kogoś boli duża ilość liter w słowach i duża ilość słów w zdaniach nie jest już moim problemem. Nikt nie jest zmuszany do czytania. Niech GTW wprowadzi może w regulaminie ograniczenie co do długości postów.
Wiem, teraz sobie myślisz: 'ok, niby się zgadza, co piszesz, może ma to jakiś sens, ale my tutaj od zawsze polegaliśmy na obrażaniu się nawzajem i podkładaniu świń! Wszystko psujesz!!!' Tym samym jestem zepsuj-zabawą i pisząć coś bez kilogramów mięsa, oraz w objętości większej niż 2 linijki sam stałem się podkładaczem świń. idę ryczeć do kibla...
Po przeczytaniu książki, reenactingowcy przynajmniej wiedzą jakich i ile ubrań mogą używać oraz w co grać na kompie w czasie pracy.
No i oczywiście jak kraść rowery
Co do doboru aktorów w filmie, nie mam większych zastrzeżeń, choć na pewno nie pasowali by w odwrotnych rolach. Statham by się nadał, ale za mało amerykański. Z resztą film musi się rządzić swoimi prawami niestety.
-
-Rene- - 03-07-2008
Hogdog napisał(a):Z tą świnią się nie udało, bo gdzieś już pisałem, że coś wirtualnego mnie nie jest w stanie dotknąć.
Chyba, że świnia to twoje "power animal"
Nie chciałam cię dotykać. Wolałabym szturchnąć wirtualnie, może być z użyciem trzody chlewnej choć nie urodziłam się w roku świni.
Cytat:Robin Hood, hmm, mam jedną bluzę z kapturem, strzelać się zdarza, ale niewiele wspólnego z transferami dewiz. No i daleko od Edwinstowe mieszkam.
Nie wiem o co chodzi z transferem dewiz, ale jeśli twoja bluza jest czerwona i strzelasz do osiedlowych byków to możesz opowiedzieć.
Cytat:Pół-dialog, to tak jak pół-stereo?
nie. raczej jak "człowiek" i "stig"
Cytat:Teraz wiem, że to ma sens, bo jednak ktoś to czyta. Dodawać, że 'chuj z tym' nie musiałaś. 'Pierdolenie'+'chuj' to rzecz naturalna.
Oczywiście, że czyta. W końcu żeby rzucić odpowiednią mieszankę bluzgów z podtekstem trzeba coś czytać. Choćby "chwilę dla ciebie".
Cytat:Wiem, teraz sobie myślisz: 'ok, niby się zgadza, co piszesz, może ma to jakiś sens, ale my tutaj od zawsze polegaliśmy na obrażaniu się nawzajem i podkładaniu świń! Wszystko psujesz!!!' Tym samym jestem zepsuj-zabawą i pisząć coś bez kilogramów mięsa, oraz w objętości większej niż 2 linijki sam stałem się podkładaczem świń. idę ryczeć do kibla...
Fail korwa, fail
Zresztą, gdybyś naprawdę był zepsuj-zabawą już ryczelibyśmy w kiblu razem. I wcale nie byłoby nam przykro.
Cytat:Co do doboru aktorów w filmie, nie mam większych zastrzeżeń, choć na pewno nie pasowali by w odwrotnych rolach. Statham by się nadał, ale za mało amerykański. Z resztą film musi się rządzić swoimi prawami niestety.
Stwierdzam tylko fakt, że kierując się instynktami i wyłączając mózg moja ślina sączy się w kierunku Nortona. Niestety jako wojująca feministka nie wyobrażam sobie związku z mężczyzną więc nic prócz seksu nie mogłoby nas połączyć. O właśnie, jutro manifa, trzeba będzie obrzucać facetów jajami. Jak się poszcześci może nawet ich własnymi.
A statham ciacho nie jest więc może wypierdalać. Gra aktorska nie ma nic do rzeczy.
-
Książę - 03-07-2008
Hogdog napisał(a):ale my tutaj od zawsze polegaliśmy na obrażaniu się nawzajem i podkładaniu świń! Wszystko psujesz!!!' Tym samym jestem zepsuj-zabawą i pisząć coś bez kilogramów mięsa, oraz w objętości większej niż 2 linijki sam stałem się podkładaczem świń. idę ryczeć do kibla...
no aż taki super nie jesteś, perdono
-
XdkyX - 03-07-2008
-Rene- napisał(a):Nie wiem o co chodzi z transferem dewiz, ale jeśli twoja bluza jest czerwona i strzelasz do osiedlowych byków to możesz opowiedzieć.
to takie "zabieral bogatym a oddawal biednym", co jest dosyc dziwne jak na niego bo on raczej dazy do wydluzania formy o 500000% niz do skracania swoich wypowiedzi.
np. "na drodze manipulacji niebezpieczna bronia miotajaca oraz przedmiotami tepokrawedzistymi o watpliwym pochodzeniu dazyl do zmniejszania dysproporcji wsrod lokalnej spolecznosci wplywajac na wspolczynnik Giniego, poprzez zmiane fizycznego polozenia srodka platniczego oraz dobr o znacznej wartosci rynkowej"
-
Hogdog - 03-07-2008
Lepiej bym tego nie ujął.
A w filmach jednak robi gra aktorska

, a jak nie robi, to wraca się do książki.
I nie zostań sufrażystką, Rene, bo cię może koń potrącić i z 'manify' nici.
-
-Rene- - 03-07-2008
Jestem wojującą feministką, lesbijką, spaliłam swój stanik, nie golę się pod pachami i używam męskich dezodorantów.
Żaden koń mnie trącać nie będzie a jedynym autorytetm jaki uznaję jest kazimiera szczuka. Tak naprawdę nie czytam książek bo szkoda mi na to czasu. Wolę obejrzeć nagrane na video odcinki "najsłabszego ogniwa".