Forum Rockmetalshop
Anarchista pacyfista satanista - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.metalhead.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Anarchista pacyfista satanista (/thread-anarchista-pacyfista-satanista)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


- velvetova - 03-29-2005

aXe Rose napisał(a):a na religię chodzę jako postać polemiczna w dyskusjach z księdzem Wink
taaa ja to w klasie jestem zawsze ta ktora nie zgadza sie jako jedyna z katechetka... :?


- Flame - 03-29-2005

deathless napisał(a):
whatsername napisał(a):To u mnie przynajmniej mama mnie rozumie. Powiedziała , że nie musze , a z resztą będę sie o nie martwić jak będzie potrzebne Smile

Do ślubu?
HaH.
Ślub kościelny.
Później jeszcze brak rozwodu w razie czego.
Głupota :?
z tego co wiem, teraz już do tego nie potrzeba bierzmowania Wink


- deathless - 03-29-2005

Flame napisał(a):z tego co wiem, teraz już do tego nie potrzeba bierzmowania Wink

Nie?
O, jestem trochę cofnięta ;]


- madpuchatek - 03-29-2005

Ja na religie chodze,można sobie podyskutować z ksiedzem i odrobić lekcje :]


- aXe Rose - 03-29-2005

madpuchatek napisał(a):Ja na religie chodze,można sobie podyskutować z ksiedzem i odrobić lekcje :]
Mam to samo. Ale jeśli od przyszłego roku nam wlepią tę jebniętą babę, ktora każe zaliczać wszystkie paciorki i robi klasówki z ewangelii, to ja to pierdolę i przestaję chodzić Wink


- Flame - 03-29-2005

madpuchatek napisał(a):Ja na religie chodze,można sobie podyskutować z ksiedzem i odrobić lekcje :]
pomiędzy religiami można też ,oprócz kłócenia się z pingwinem i odrabiania lekcji, jeść, pomiędzy religiami pić Big Grin ,czytać gazety, zlewać się z pingwina.. no i bawić się obrazkami maryji Laughing aaa,bym zapomnial - mozna tez jesc oplatki Angry


- Anonymous - 03-29-2005

Confusedhock: i Wy się tym przejmujecie Confusedhock: ??
Jak mi kiedyś siostra habitowa na religii zaczęła mówić co słuchanie takiej muzyki robi z ludźmi (wtedy dokładnie chodziło o Vader), to jej powiedziałem : "co siostra może wiedzieć skoro nie słucha ? i niech mi siostra nie wmawia głupot" i to ją zatkało i zamknęła się...


- madpuchatek - 03-29-2005

aXe Rose napisał(a):
madpuchatek napisał(a):Ja na religie chodze,można sobie podyskutować z ksiedzem i odrobić lekcje :]
Mam to samo. Ale jeśli od przyszłego roku nam wlepią tę jebniętą babę, ktora każe zaliczać wszystkie paciorki i robi klasówki z ewangelii, to ja to pierdolę i przestaję chodzić Wink
U nas na koniec semestru ksiadz brał do odpowiedzi,zadawał jakieś pytania i nawet jak ktos nie znał odpowiedzi to i tak dostawał 5 albo 6 Tongue


- deathless - 03-29-2005

DeMoN.|. napisał(a):Confusedhock: i Wy się tym przejmujecie Confusedhock: ??
Jak mi kiedyś siostra habitowa na religii zaczęła mówić co słuchanie takiej muzyki robi z ludźmi (wtedy dokładnie chodziło o Vader), to jej powiedziałem : "co siostra może wiedzieć skoro nie słucha ? i niech mi siostra nie wmawia głupot" i to ją zatkało i zamknęła się...

Ależ Ty osstry Laughing


- SPoCo - 03-29-2005

...


- velvetova - 03-29-2005

DeMoN.|. napisał(a):Confusedhock: i Wy się tym przejmujecie Confusedhock: ??
Jak mi kiedyś siostra habitowa na religii zaczęła mówić co słuchanie takiej muzyki robi z ludźmi (wtedy dokładnie chodziło o Vader), to jej powiedziałem : "co siostra może wiedzieć skoro nie słucha ? i niech mi siostra nie wmawia głupot" i to ją zatkało i zamknęła się...
to mi kiedys psycholog probowala wmowic ze sluchanie takije muzyki doprowadza do obledu... :? i nawet pokazywala mi jakiej jej ksiazki ze to jest udowodnione...no coz moja rekacja sprawila ze przestala....


- mind.in.a.box - 03-29-2005

Heh, ze mnie to szczęśliwy człowiek jest. U mnie tylko raz ksiądz wspomniał na którejś z wywiadówek, że w klasie sataniści (czyt. ja) deprawują młodzież Smile


- deathless - 03-29-2005

SPoCo napisał(a):powiedzcie mi jedno: czy wasze katechetki/ksieza/pingwiny tez wmawiaja wam ze "pocalunek przed slubem to grzech, po slubie zreszta tez, a jak chlopak wlozy dziewczynie reke pod bluzke to sie po wsze czasy bedzie smazyl w piekle..."? to tylko jedna z rzeczy ktorych mialam dosc i sobie odpuscilam ;]


I właśnie dlatego nie wierzę w kościół.
To wszystko to tylko wymysł księży.
Bóg ustanowił tylko 10 przykazań.
A czy w Dekalogu jest coś wspomniane o pocałunkach, przytulankach czy seksie (to najbardziej boli społeczeństwo Smile ) przed ślubem?
Nie.
All na ten temat :?


- Tuomasss - 03-29-2005

deathless napisał(a):I właśnie dlatego nie wierzę w kościół.
Dzisiaj się będę czepiał:
W (K)kościół się nie wierzy, on jest - to raz. Dwa, kościół pisany z małej litery to budynek (tu już nie ma w co wierzyć, bo go widać). Trzy, Kościół z dużej litery to wspólnota ludzi wierzących w Boga. A tak w ogóle to Kościół jest po prostu instytucją finansową Tongue Możesz wierzyć w Boga, Jezusa czy w kogo tam chcesz, ale w (k)Kościół wierzyć nie nie ma sensu.


- whatsername - 03-29-2005

Tuomasss napisał(a):
deathless napisał(a):I właśnie dlatego nie wierzę w kościół.
Dzisiaj się będę czepiał:
W (K)kościół się nie wierzy, on jest - to raz. Dwa, kościół pisany z małej litery to budynek (tu już nie ma w co wierzyć, bo go widać). Trzy, Kościół z dużej litery to wspólnota ludzi wierzących w Boga. A tak w ogóle to Kościół jest po prostu instytucją finansową Tongue Możesz wierzyć w Boga, Jezusa czy w kogo tam chcesz, ale w (k)Kościół wierzyć nie nie ma sensu.


Prawda , kościół to instytucja finansowa , a księża nie są już z powołania tylko z chęci zysku......kurde im się całkiem dobrze powodzi..... :?