-
gannon - 10-27-2004
no tak... moim nałogiem od 4 miesiący też jest pewna osoba

ehh...

hock: miłość
-
TisH - 10-27-2004
A moim jedynym nalogiem sa dziary

hock: I musze go mocno zwalczac, w przeciwnym wypadku szybko zabrakloby mi na nie miejsca.
-
Dementor - 10-27-2004
zabij mnie ,ale co to sa te "dziary"? :?
- Arion - 10-27-2004
poprawcie mnie jeśli się mylę, ale czy nie są to przypadkiem tatuaże? ^^
-
TisH - 10-27-2004
Sa i to nawet na pewno
-
Stefka - 10-27-2004
A ja cały czas (no prawie) słucham muzy i jem słodycze

A piję tylko jak mam ochotę albo "do towarzystwa"
-
Macias - 10-27-2004
Ja alkohol, fajki i dragi to syf. (Nie uwazam ze browarek raz na jakis czas jest zly ale za czesto pijany tez prowadzi do alkohlizmu). Lepszy od tego całego gówna jest sport i muzyka to moje nałogi, ale przynajmniej cos z nich mam. Co do internetu to jego nadmiar tez niczemu nie słuzy.
-
Hagall - 10-28-2004
Nie mam żadnych nałogów,jestem chodzącym ideałem.
-
Slayerd - 10-28-2004
Hagall napisał(a):Nie mam żadnych nałogów,jestem chodzącym ideałem. 
No to tak jak ja :!:
-
TisH - 10-28-2004
Coz za skromnosc...!
-
Slayerd - 10-28-2004
Cóż, skromność to moja cecha wrodzona (Hagall'a chyba też)
-
Hagall - 10-28-2004
Slayerd napisał(a):Cóż, skromność to moja cecha wrodzona (Hagall'a chyba też)

Zgadza się.
-
Kamael - 11-05-2004
Zauważam, że ostatnio u mnie to herbata.
-
Dakini - 11-05-2004
gannon napisał(a):ludzka głupota i naiwność mnie dobija... 
nie obrażając tutaj nikogo (wszak nikogo nie znam), mam podobne odczucia.
-
Katiria - 11-05-2004
hmmm....nałogi....moim głównym nałogiem jest oczywiście muzyka, bez której nie potrafiłabym egzystować, a drugie...cóż....internet
i to chyba tyle z moich nałogów