-
qsiarz - 05-25-2005
znalem to w krotszej wercji

, najlepszy kawalek to "Naprzeciw niemu wielki Zygfryd de Loewe w błyszczącej złotem zbroi, z wykurwistym mieczem, na potężnym słoniokoniu."
-
-lilith- - 05-26-2005
Ja znam fajny dowcip (możliwe, że znany, ale fajny

)
Idzie dres i myśli.
-
Acrid - 05-26-2005
Acrid zginął w pożarze, a jego ciało zostało prawie zwęglone wobec czego
pracownicy kostnicy poprosili dwóch jego największych kumpli
Kalina i
Kamaela
o identyfikację zwłok.
Pierwszy z nich podszedł do stołu:
- Strasznie spalony, proszę go odwrócić -powiedział
Po oględzinach stwierdził:
- To nie jest Acrid.
Zdziwiony patolog poprosił drugiego z przyjaciół o opinię.
Kamael również podszedł, załamał się wyglądem Acrida i także poprosił o odwrócenie zwłok.
- To nie jest Acrid -zakomunikował.
- Dlaczego tak twierdzicie? - zdziwił się lekarz.
- Bo to na pewno nie jest nasz Acrid. Nasz miał dwie dupki. Wszyscy w mieście
o tym wiedzieli.
- Co miał? Dwie dupki?
- Jasne. Zawsze jak szliśmy ulicą wszyscy wołali:
patrzcie idzie Acrid z tymi dwoma dupkami.
Wybaczcie xDDDDDDDDD
-
Tuomasss - 05-26-2005

Parszywy kawał, ale dostałem czkawki od śmiechu
-
aXe Rose - 05-26-2005
Tuomasss napisał(a):
Parszywy kawał, ale dostałem czkawki od śmiechu

Ja tak samo
-
Pandora - 05-26-2005
-
hier_kommt_die_sonne - 05-26-2005
Acrid...
-
goofi - 05-26-2005
mama wysyla jasia po zakupy i daje mu 100 zl, jas idzie ulica i na wystawie zobaczyl pieknego, wielkiego, bialego misia, wszedl do sklepu i pyta sie po ile jest mis sprzedawca ,mowi ze 100 zl , jas kupil misia i zadowolony wraca do domu, matka oczywiscie z morda do niego, kazala mu isc i sprzedac misia. JAs idzie do znajomej sasiadki zastaje ja z obcym facetem w lozku,ale nic, pyta sie
j: czy nie kupila by pani odemnie misia?
s: idz ztad jasiu...!
nagle kobieta zauwazyla ze przyjechal jej maz... upchala wiec jasia i kochanka w szafie... jas pyta sie
j: czy niekupil by pan odemnie misia za 50
m: nie!!!
j: jesli pan go odemnie nie kupi to bede krzyczal!!
przestraszony facet kupil misia od jasia...
j: niech pan mi odda mojego misia !!!!!
m: jakto przeciez mi go sprzedales dalem ci 50zl
j: jak pan mi nie odda mojego misia to bede krzyczal!!!!!
przestraszony facet oddal misia
j: czy niekupil by pan odemnie misia za 50
m: ???
j: jesli pan go odemnie nie kupi to bede krzyczal!!
przestraszony facet kupil misia od jasia...
sytucja sie powtorzyla jeszcze pare razy
jas wracam do domu z misiem i mnostwem kasy i chwali sie mamie
j: patrz mamo mam misia i pieniadze
m: skad je masz??? ukradles!!!!!!!! idz sie wyspowiadac!!!
jas zgodnie z rozkazem poszedl do spowiedzi
ksiadz do niego mowi
k: czym zgrzeszyles
j: chodzi o misia...
k: JUZ NIE WYLUDZISZ ODEMNIE WIECEJ KASY GOWNIAZU!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Valhalla - 05-26-2005
fajne
-
LCF - 05-26-2005
Acrid napisał(a):Acrid zginął w pożarze, a jego ciało zostało prawie zwęglone wobec czego
pracownicy kostnicy poprosili dwóch jego największych kumpli Kalina i Kamaela
o identyfikację zwłok.
Pierwszy z nich podszedł do stołu:
- Strasznie spalony, proszę go odwrócić -powiedział
Po oględzinach stwierdził:
- To nie jest Acrid.
Zdziwiony patolog poprosił drugiego z przyjaciół o opinię.
Kamael również podszedł, załamał się wyglądem Acrida i także poprosił o odwrócenie zwłok.
- To nie jest Acrid -zakomunikował.
- Dlaczego tak twierdzicie? - zdziwił się lekarz.
- Bo to na pewno nie jest nasz Acrid. Nasz miał dwie dupki. Wszyscy w mieście
o tym wiedzieli.
- Co miał? Dwie dupki?
- Jasne. Zawsze jak szliśmy ulicą wszyscy wołali:
patrzcie idzie Acrid z tymi dwoma dupkami.
Wybaczcie xDDDDDDDDD
Po co ci 2 dupy? Ja tez lubie robic kupe, ale bez przesady
-
mystic - 05-27-2005
facet wrócił do domu po popijawie, żona leży w łóżku. zdążył tylko przekroczyc próg i zaczyna się tłumaczyc :
-kochanie, przepraszam cię najmocniej,że tak późno wróciłem, ale po pracy wstąpiłem do Romana pograc w brydża i...
żona na to - tak, mój supermenie
-...no a potem wpadli do niego jeszcze Wiesiek i Staszek, przynieśli flaszkę no to troszkę wypiliśmy...
-tak mój supermenie
-...a jak już wracałem do domu to spotkałem jeszcze Zdziśka, pamiętasz Zdzicha?
-tak mój supermenie
-. no i ze Zdzichem na browarek poszliśmy no i dlatego jestem tak późno w domu
-tak mój supermenie
facet nie wytrzymał
- dlaczego supermanie i o co ci wogóle chodzi z tym supermenem?
-bo tylko on nosi slipy na spodniach.
-
mystic - 05-27-2005
Kazik nigdy nigdzie nie zabierał swojej żony, do żadnej restauracji ani nic, więc żona postanowiła przejąc inicjatywe i zaprosic swojego męża do jakiegoś lokalu,Jak postanowiła tak zrobiła, mąż najpierw nawet nie chciał o tym słyszec, ale po dłuższych namowach uległ i wybrali się razem do lokalu. wchodzą do środka zostawiają okrycia w szatni.
-dzień dobry panie kaziu - mówi szatniarz
żona kazia nabrała podejrzeń - skąd szatniarz cię zna?
-eee tam, musiał mnie z kimś pomylic.
wchodzą na salę główną, momentalnie pojawia się przy nich kelner
- witamy panie Kaziu, witamy, stolik ten co zawsze?
i zaczyna ich prowadzic do jednego ze stolików, żona patrzy na męża podejrzliwie,ale nic nie mówi.usiedli przy stoliku
-to co zawsze panie Kaziu?
żona w tym momencie zszokowana - skąd oni cię tutaj znają?
-kochanie przecież ci tłumaczę, że muszą mnie brac za kogoś innego.
siędzą sobie przy stoliku,czas spędzają mile na rozmowie o tym i o tamtym, gdy mija północ i na scenę wychodzi striptizerka. powoli zrzuca z siebie i tak skąpę kawałki materiału zakrywające jej krągłości,odpieła staniczek i teraz tańczy w samych majkach. tańczy jeszcze przez chwilę po czym pyta na głos : - który z panów zdejmie mi majteczki ?
i w tym momencie cała sala skanduje - PAN KAZIO, PAN KAZIO...
żona nie zdzierżyła, wybiega z lokalu, pan Kazio za nią, łapią taksówkę, wsiadają, jadą.
ona go wyzywa od najgorszych, że jest taki i owaki, że pewnie sie pie****i z tymi panienkami w tym lokalu itp.
w pewnym momencie odwraca się taksówkarz:
-wie pan co panie Kaziu tak pyskatej k.urwy to jeszcze nie wieźliśmy
-
Vlkodlak - 05-30-2005
mystic: ale chamstwo


a teraz ja mam
Banda piratów doścignęła okręt kupiecki, dochodzi do abordażu. Po chwili jeńców rozdzielono na dwie grupy - mężczyzn i kobiet. Kapitan piratów mówi:
-Mężczyzn wypieprzyć a kobiety za burtę.
Oburzona grupa kobiet na to:
-Ale mężczyzn się nie pieprzy!
Piraci chórem odpowiadają:
-Pieprzy się pieprzy!
-
aXe Rose - 05-30-2005
Vlkodlak - dobre
Siedzi Pan Jezus pod krzyżem i pali papierosa. Nagle podbiega Piotr i krzyczy "Panie Jezu, turyści!". Jezus gasi fajkę, rozkłada ręce i mówi "Przybijaj."
-
Beast King - 05-30-2005
Na sali operacyjnej ma się odbyć operacja urologiczna. Uspiony i przygotowany do zabiegu pacjent lezy na stole, wokół kręci się mloda pielęgniarka. do pomieszczenia wchodzi lekarz, na rękach ma wysterylizowane rękawiczki.
-Siostro, proszę poprawić penisa... Uhm, dobrze, a teraz pacjentowi.