Forum Rockmetalshop
Gdzie kucharek sześć... - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.metalhead.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Gdzie kucharek sześć... (/thread-gdzie-kucharek-sze%C5%9B%C4%87)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


- Ajana - 06-12-2005

Przeżyć to bym przeżyła, bo na fastfoodach długo bym nie wyrobiła.

Big Grin


- goofi - 06-12-2005

Nie nawidze fastfoodow brzydze sie tego zarcia, pamietam jak kiedys zjadlam jakiegos dziwnego hamburgera to dostalam zatrucia, tragedia... Lubie jesc salatki roznego rodzaju wiec i dlatego nauczylam sie je robic Wink


- Tomash - 06-12-2005

Ja lubie robić jakieś żarcie, ale... tylko dla siebie Big Grin


- Scully - 06-12-2005

goofi napisał(a):Nie nawidze fastfoodow brzydze sie tego zarcia, pamietam jak kiedys zjadlam jakiegos dziwnego hamburgera to dostalam zatrucia, tragedia...

ja nie jem w tego typu restauracjach, od kiedy znalazłam TO:

[delikatesy, nie otwierać]
http://www.dailyrotten.com/articles/archive/315.html
[/delikatesy, nie otwierać]


- Pandora - 06-12-2005

Fastfoody=ohyda
Unikam jak ognia.


- Lech - 06-12-2005

dlatego wychodze z zalozenia, ze kazdy powinien potrafic przygotowac sobie chocby najprostszy posilek, oczywiscie nie mowie tu o zupkach chinskich i podobnych "wynalazkach"


- Vlkodlak - 06-13-2005

Scully: fajne xD

A propos gotowania: jeśli nie muszę, to nie gotuję. Zazwyczaj z braku czasu opieram się na robieniu sobie dań z mrożonek (np meksykańskie z hortexu) albo kuskus, usmażenie czegoś na szybko i tyle. Jak mi się chce to dobre schaboszczaki zrobie, filety z kurczaka (pierś), spaghetti itp.

a czasami, cobym za zdrowa nie była ide na fastfuda. Ale to rzaaadko. Zazwyczaj staram się unikać. Smile


- Calmwater - 06-13-2005

Unikanie fastochydów jak najbardziej wskazane-znam jedną ich ofiarę-teraz ma wrzody po tym gównie Evil or Very Mad Jeśli chodzi o schaboszczaki to robi się dość szybko,a są pycha Big Grin


- Lech - 06-13-2005

a ja jutro ide na grill'a Tongue co to sie bedzie dzialo- marynowany karczek z grill'a, cebulka, pieczony czosnek i pivo, mmm- az mi slinka cieknie Tongue


- Flynn - 06-13-2005

Scully napisał(a):
goofi napisał(a):Nie nawidze fastfoodow brzydze sie tego zarcia, pamietam jak kiedys zjadlam jakiegos dziwnego hamburgera to dostalam zatrucia, tragedia...

ja nie jem w tego typu restauracjach, od kiedy znalazłam TO:

[delikatesy, nie otwierać]
http://www.dailyrotten.com/articles/archive/315.html
[/delikatesy, nie otwierać]

Bleeeeeee Ej ja bym chyba do tego pudełka z tym narzygał....Nienawidzę żadnych McDonaldów a jedyne miejsce gdzie kupuje żeczy typu hamburgery (raz na miesiąc może) to budka mojej znajomej Laughing (przynajmniej mam pewność ze ona mi tam nienapluje albo cuś)......ale ogólnie to nieubustwiam takich rzeczy...........................................................................A jeśli chodzi o gotowanie to ja tam gdybym był sam to bym przeżył Big Grin no bo tam jajecznice se zrobie...omleta też..żurek se ugotuję..a na deser to nawet budyń albo kisiel Laughing W dniu armagedonu wszyscy z głodu pozdychacie a ja bede żył Laughing hehe Big Grin


- Scully - 06-13-2005

Flynn napisał(a):
Scully napisał(a):
goofi napisał(a):Nie nawidze fastfoodow brzydze sie tego zarcia, pamietam jak kiedys zjadlam jakiegos dziwnego hamburgera to dostalam zatrucia, tragedia...

ja nie jem w tego typu restauracjach, od kiedy znalazłam TO:

[delikatesy, nie otwierać]
http://www.dailyrotten.com/articles/archive/315.html
[/delikatesy, nie otwierać]

Bleeeeeee Ej ja bym chyba do tego pudełka z tym narzygał...

ja nie, nawet gdybym znalazła coś takiego we własnym żarełku, odporna jestem Smile


- Flynn - 06-13-2005

Scully napisał(a):
Flynn napisał(a):
Scully napisał(a):
goofi napisał(a):Nie nawidze fastfoodow brzydze sie tego zarcia, pamietam jak kiedys zjadlam jakiegos dziwnego hamburgera to dostalam zatrucia, tragedia...

ja nie jem w tego typu restauracjach, od kiedy znalazłam TO:

[delikatesy, nie otwierać]
http://www.dailyrotten.com/articles/archive/315.html
[/delikatesy, nie otwierać]

Bleeeeeee Ej ja bym chyba do tego pudełka z tym narzygał...

ja nie, nawet gdybym znalazła coś takiego we własnym żarełku, odporna jestem Smile
no fakt troche przesadziłem...Widziałem już gorsze rzeczy np.filmik jak na żywca świni głowe piłą łańcuchową łeb odcinają Laughing jak ktoś ma ochote to zobaczyć to daje linka Arrow http://www.ogrish.com/archives/pig_is_beheaded_by_chainsaw_remaining_of_video_Dec_15_2004.html buahahahaha fajny jest


- Lech - 06-13-2005

poszukaj na necie jak terrorysci obcinaja leb zakladnikowi nozem, koniecznie z dzwiekiem- filmik zabija


- Flynn - 06-13-2005

sorry zły link Laughing .......http://www.ogrish.com/archives/2004/december/ogrish-dot-com-pig-chainsaw-beheading-high.wmv ten jest dobry


- -lilith- - 06-14-2005

Taaa, fast fódów to ja bym w życiu nie tknęła, zwłaszcza biorąc pod uwagę to, że nie jem mięsa. Ale w kalsie mam takie dziewczynki, które kochaja fast fódy, no bo to Amerykanów, a one w nich są zapatrzone jak... a może Britnej Spirs lubi Fast Fódy?? bo jeśli tak, to wiadomo, ze one też- jej wierne fanki...
A co do gotowania- kiedyś tata mi i mojemu bratu zostawił do odgrzania makaron, a my nie nalaliśmy do garnka wody i sitko, w którym był makaron się stopiło. w ogóle ja to zdolna jestem- wczoraj też miałam odgrzać sobie i młodszemu rodzeństwu makaron i tym razem nalałam w garnku wody do pełna no i w końcu ( za którym tamś podgrzewaniem- każdy jadł w innym czasie, a ja robiłam za kucharkę...) makaron się rozgotował a jak im go nakładałam zapomniałam odcedzić go od wody i mieli makaron z wodą i sosem, mój brat prawie nic nie zjadł Surprised
Ale za to umiem robić grzanki Angry