Forum Rockmetalshop
a Tolkien? - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: Nie samą muzą człowiek żyje, czyli kóltóra i sztóka };-) (https://forum.metalhead.pl/forum-nie-sam%C4%85-muz%C4%85-cz%C5%82owiek-%C5%BCyje-czyli-k%C3%B3lt%C3%B3ra-i-szt%C3%B3ka)
+--- Dział: Książki/literatura (https://forum.metalhead.pl/forum-ksi%C4%85%C5%BCki-literatura)
+--- Wątek: a Tolkien? (/thread-a-tolkien)

Strony: 1 2 3 4 5 6


- Eru - 11-01-2007

a ja nie rozumiem jak można mówić o opisach w hobbicie ,że są długie i trudne do przebrnięcia,ta książka mogłaby być w kanonie lektur klas 1-3 szkoły podstawowej


- IstnyKurwaRomantyk - 11-01-2007

Morte napisał(a):był prekursorem gatunku

nie bałdzo


- Morte - 11-01-2007

Hmm, nie zgodzę się. Uważam że Tolkien, Howard, Zelazany i Le Guin jak najbardziej byli prekursorami nowoczesnej fantasy, w dużej mierze zdefiniowali jej tradycyjną formę. Szczególnie Howard i Tolkien właśnie, którzy publikowali prawie w tym samym czasie, byli awangardą późniejszego wysypu różnych autorów fantastyki.


- IstnyKurwaRomantyk - 11-01-2007

Morte napisał(a):Zelazany i Le Guin

juz predzej

chodzilo mi o to, ze sam tolkien na pewnoprekursorem nie byl


- MaFFej - 11-02-2007

IstnyKurwaRomantyk napisał(a):pewnoprekursorem nie byl

Pewnoprekursorem rzeczywiście nie był Surprised .

Fakt - można J.R.R. nie lubić ale szacunek jak najbardziej mu się należy. Tolkien jest dla fantasy tym czym jest Judas Priest dla metalu.


- Hallvard - 11-02-2007

nie inaczej , zgadzam sie jako pelnoprawny maniak jego literatury xD


- Tomash - 11-03-2007

jasne że prekursorem to był Howard, ale Tolkien to miszcz, tak jak prekursorem doom metalu byłu sir lord baltimore i bedemon, ale candlemass to miszcze


- Morte - 11-03-2007

Wiesz, o ile pamiętam różnica wiekowa między Conanem a Hobbitem to raptem rok. Więc imo Tolkien też się łapie pod prekursora jeśli za takiego uznajemy Howarda.


- Tomash - 11-03-2007

no dobra, to można za prekursorów uznać np. Davida Linsday'a, Williama Morrisa, ale kto tak naprawdę zna ich dzieła? garstkas maniaków, nikt więcej.