-
Dementor - 11-19-2004
Dzisiaj jak szedlem troche kilosów z buta do domu....przylapalem sie na spiewaniu
-
Vanilie - 11-20-2004
spiewamy sobie.
-
gorzka - 02-26-2005
Czasem jak usłysze jakąś piosenke, nie wiem w radiu, w telewizji, to potrafie sobie tak cały dzien chodzic i mimowolnie ja nucić
Śpiewać każdy może, ale nie każdy umie
Ogólnie odczas słuchania muzyki i na polepszenei humorku
-
Pandora - 02-26-2005
gorzka napisał(a):Śpiewać każdy może, ale nie każdy umie 
"Ale nie o to chodzi, jak co komu wychodzi"
-
Tomash - 02-26-2005
Ja podspiewuje czasem do płyt(jak nie ma nikogo w domu), czasem wydzieram się na imprezach(oczywiście po odpowiednim znieczuleniu), a także udzielam się wokalnie(śpiewem tego nie nazwe

) w chwilowo zawieszonym ultra - brutal - true - grindowym projekcie Vegetarian Corpse

(wkrótce rusza strona 8) ) poza tym raczej unikam dzielenia sie ze światem swoim śpiewem
-
Neth - 02-26-2005
a ktoz nie spiewa jak jest pod wplywem??? mnie sie prawie zawsze zdarza wybelkotac jakis tekst piosenki a nastepnego dnia slysze "jak to ja uroczo spiewalem pod stolem".
-
Ajana - 02-26-2005
Śpiewam,ale tylko jak nikogo nie ma w pobliżu.
-
hEx - 02-26-2005
ja sobie przy goleniu przedchwilą spiewałem

...i się zaciołem :/...
-
Emma - 02-26-2005
spiewac kazdy mzoe ;P ..
czasami sobei spiewam ..
najczesciej jak jedziemy busem na zawody .. wtedy biedny pan kierowca musi sluchac mnie i mojej kumpeli

i ogolnie jak jade z kims samochodem to mnie czesto lapie schiza na spiewanie :p
-
mind.in.a.box - 02-26-2005
Ja tam sobie lubię pośpiewać przed komputerem, chociaż tak jak tu już kilka osób napisało, wcześniej upewniam się, że nikt mnie nie słyszy
-
agnes - 02-26-2005
Przy ludziach wolę nie śpiewaćâŚ

Chociaż zdarza mi się. Np. wczoraj szłam z koleżanką do szkoły i umilałyśmy sobie drogę (innym raczej nie

) śpiewaniem piosenki o krasnoludkach. A że znałyśmy tylko pierwszy wers, dalej śpiewałyśmy tararararararara hopsasa. Nikt nam nie zwrócił uwagi, więc chyba nie nie było tak źle
-
kLuCz - 02-26-2005
tylko po wypiciu co najmniej trzech piw
-
gorzka - 02-26-2005
Dla nas z qmpelą wcale nie potrzebne są napoje powrzechnie uznane za wyskokowe, żeby zachowywać się zupełnie anormalnie

Idziemy sobie przez miasto i na drugim końcu ulicy słyszą jak podspiewujemy np. Systema =]]
-
aXe Rose - 02-26-2005
gorzka napisał(a):Dla nas z qmpelą wcale nie potrzebne są napoje powrzechnie uznane za wyskokowe, żeby zachowywać się zupełnie anormalnie
Idziemy sobie przez miasto i na drugim końcu ulicy słyszą jak podspiewujemy np. Systema =]]

My z kumplami po wyłojeniu butelki szampana i 12 (!) piw we trzech w ok. pół godziny (!!!!) zaczęliśmy się nagrywać na karaoke... efekty sobie wyobrażacie...
Hmmm -
\\\ AlucarD /// - 02-27-2005
Ja tam pod prysznicem zawsze ale to zawsze spiewam. Glos swoj uwazam za fajny ( sluch do spiewania tez mam dobry ). Ale nie lubie spiewac przed kims - przynajmniej narazie.