-
Druciak - 06-08-2005
Ha! A ja nawet we śnie jestem wierny. Nie pytajcie ....
-
eternal - 06-09-2005
Ja miałam dwa razy dziwny sen-śni mi sie,że jestem w garazu a przed moja twarze karabin maszynowy, co ja mowie to bylo cos ogromnego i nie wiem jak to sie nazywa. W kazdym razie napastnikiem był jakiś chinol a ja go błagałam zeby tylko nie celowal w glowe, no ale koles nie mogl załadowac swojej "brrr-oni" i tak mu uciekałam po ogrodzie (cholera, nawet we śnie był ogromny) No ale koles mnie nie zabił
Powtarzajacy sie sen to - brzoskwinie. Otoz jestem we Włoszech (czesto bywam)i u takiego kolesia sa brzoskwinie i nigdy nie mogwe ich zjesc bo sie budze
-
qsiarz - 06-09-2005
to mi sie snilo ze rozdawala swiadectwa na koniec gimnazjum moja wychowawczyni, za ktora specjalnie nie przepadam i kazdy moj znajomy z klasy mial dla niej koperte z kasa, a ja nie mialem, wyszedlem z budynku i spotkalem ojca ktory daj mi kase bez zadnych pytan (wtedy zrozumialem ze to sen

) wrocilem do budynku ale juz nie umialem tamtej sali znalesc i nie pamietam co bylo dalej, ale byl rozpizdziel

bo cos sie walilo, ale kumplom jak powiedzialem sie smiali ze proroczy "bez koperty nie przychodz"
-
Jaga - 06-09-2005
witam po raz pierwszy
jeśli juz coś cudem uda mi sie zapamietać ze snu, to zazwyczaj jest to maksymalnie porypany sen.
standard: *
spadanie (tylko czemu nigdy nie pamiętam momentu upadku? tak to bylaby reka, noga, mózg na ścianie, a tu musi mi sie jakaś cenzura włączać :? )
*
ucieczka ( jak juz ktos pisal wcześniej - przy jednoczesnej niemożliwości oderwania sie od podloża itp. ale co ciekawe - w dzieciństwie często zdarzaly mi sie sny o goniacych mnie niechlujnych facetach z parowką w ręku

)
*
latanie ( czasem tez z jakimś czarnym kuniem - czyżby echa freuda

)
a z serii porypanych, a jednocześnie odtwarzanych wręcz jak film - porywa mnie na piracki statek turek ( czy ktos wie, z czego na calym swiecie słyna turkowie?

), ktory nie daje mi życ przez dluzszy czas [cenzura

], az ewakuuję sie sama skacząc do wody. trupa niestety nie ma bo się w tym momencie obudzilam:/
a ostatnio jeszcze sniło mi się, ze jestem mrówką
-
seelenleib - 06-09-2005
Jaga napisał(a):w dzieciństwie często zdarzaly mi sie sny o goniacych mnie niechlujnych facetach z parowką w ręku
)
sen ksiazkowy...

jeszcze dodaj ze po schodach i bedzie full zestaw
-
Jaga - 06-09-2005
Cytat: sen ksiazkowy... jeszcze dodaj ze po schodach i bedzie full zestaw
schodow nie było, ale może być winda ?
-
seelenleib - 06-09-2005
Jaga napisał(a):Cytat: sen ksiazkowy... jeszcze dodaj ze po schodach i bedzie full zestaw
schodow nie było, ale może być winda ? 
nie wiem, ale mysle ze tak...

czytale tylko o schodach ale drogi skojarzen sa niezbadane
-
Jaga - 06-09-2005
zgadzam się... szczegolnie jak wyobraźnia jeszcze prowadzi na manowce
seelenleib, a wiesz coś może o znaczeniu pieczarek? bo chyba mam monomanię :?
-
seelenleib - 06-09-2005
nie mam pojecia o pieczarkach... chociaz grzyb to fallus raczej...

ale pieczarka?
-
Jaga - 06-09-2005
o, patrz.. o tym to nie pomyslalam...
wiec przyjmijmy ze pieczarka to grzyb jak kazdy inny
-
goofi - 06-10-2005
wczoraj snilo mi sie cos bardzo dziwnego, bylam w bardzo ciemnym lecie pomiedzy drzewami unosily sie ciemne mgielki( nie wiem jak sie nazywa to zjawisko) a gdy sie pochylilam to zauwazylam ze wszystkie drzewa sa na dole idealnie rowno sciete, poprostu idealnie rowno, pod kazdym z nich byla niebieska (jasna) poswiata, dawalo to taki efekt ze jak stalam nie widzialam nic a jak sie pochylilam uswiadomilam sobie dobiero jak ogromy jest las i nie ma z niego ucieczki .....
-
-lilith- - 06-13-2005
A mi się wczoraj śnił ktoś z tego forum. Ale wole nie pisac kto i co dokładnie mi się śniło
-
Tomash - 06-13-2005
WWczoraj mi się śniło że zdałem egzamin z maty... i dzisiaj serio zdałem

choć czosnek umiałęm <joł> czaaaaad
-
Valhalla - 06-13-2005
mi sie dzis snilo ze chcialam schwarzennegera (dobrze napisalam?) zabic. Najpierw wbijalam w niego drut do szycia w okolice serca i to wiele razy potem walilam jego glowa o sciane, ale jakos nie chcial umrzec. A potem poszlam od ojca pistolet pozyczyc, ale mi nie dal wiec na koncu musialam pana Arnolda dusic wlasnorecznie

ale nie umral..
-
Tomash - 06-13-2005
Valhalla napisał(a):mi sie dzis snilo ze chcialam schwarzennegera (dobrze napisalam?) zabic. Najpierw wbijalam w niego drut do szycia w okolice serca i to wiele razy potem walilam jego glowa o sciane, ale jakos nie chcial umrzec. A potem poszlam od ojca pistolet pozyczyc, ale mi nie dal wiec na koncu musialam pana Arnolda dusic wlasnorecznie
ale nie umral..
Bo to Terminator przecież to jak miał umrzeć?!