-
MasterGrucha - 05-08-2005
Zginiesz czy ci sie to podoba czy nie... coś cie jednak zabije (chociażby starość czy choroba)
-
Annunakki - 05-09-2005
Krokus napisał(a):Prawde, ale...pierwszy lepszy przykład: Jacek Kaczmarski, 47 lat zmarł na raka krtani. Chyba nie muszę dodawać jaka była jego przyczyna..
przyczyna genetyczna. jak nie na raka krtani, to na raka odbytu albo prostaty by wykitował. proste.
-
qsiarz - 05-09-2005
w temacie jest co poprawia wam humor, a smierc Jacka Kaczmarskiego z pewnoscia do tego nie nalezy...
-
KelThuz - 05-09-2005
qsiarz napisał(a):w temacie jest co poprawia wam humor, a smierc Jacka Kaczmarskiego z pewnoscia do tego nie nalezy...
za to śmierć papaja zajebiście poprawiła humor
-
LCF - 05-09-2005
KelThuz napisał(a):za to śmierć papaja zajebiście poprawiła humor
Co fakt to fakt. Chociaz ta posmiertna szopka to juz mnie zaczela powoli wkurwiac.
-
Beast King - 05-10-2005
Jak mi się humor psuje to pije z przyjacielem. A jak nie ma co pić, to słucham sobie Erica Claptona i Phila Collinsa na przemian z Soilworkiem i Type O Negative. Wtedy jestem już tak zmiksowany emocjonalnie, że nie myślę o popsutym nastroju
-
Druciak - 05-11-2005
KelThuz napisał(a):za to śmierć papaja zajebiście poprawiła humor
pffff.... :? no tak. zdechnij panie KelThuz, bardzo prosze. albo po prostu przestań pisać głupie posty. bo widze, ze chcesz tu troszke ludzi poobrazac, albo nie wiem, sklonic do zawzietej dyskusji nad twoja osoba.
Co mi poprawia humor? To zależy od sytuacji.

herbatka,

komputer,

koncerty (pogo....

)

dobra książka,

ciekawy film w Tv,
Jeśli jednak mam doła to nic mi nie pomoże, to po prostu musi samo przejść. o! i już.
-
Dementor - 05-16-2005
Kobiałka,dziołcha,dziewczyna,oblubienica,wybierzcie sobie
-
Pearl - 05-16-2005
Ostatnio humor mi się poprawia jeśli pomyślę sobie o kimś

O kimś bardzo, bardzo fajnym. Ehm, zresztą nevermind. Ale w sumie jakoś nie mam powodów do złego nastroju. Choć w czwartek zebranie, a moje oceny wołają o pomstę do nieba
-
aXe Rose - 05-16-2005
A mnie się ostatnio psuje, jak o kimś fajnym myślę...
-
Dementor - 05-16-2005
Tjaa..gdy pisałem ostatniego posta do tego tematu jeszcze poprawialo mi to humor...teraz już nie

(jka wiele może się zmienić przez kilka godzin)
-
aXe Rose - 05-16-2005
Dementor napisał(a):Tjaa..gdy pisałem ostatniego posta do tego tematu jeszcze poprawialo mi to humor...teraz już nie
(jka wiele może się zmienić przez kilka godzin)

Skąd ja to znam... jeszcze niedawno fruwałem ze szczęścia... teraz mam ochotę coś rozpierdolić.
-
Dementor - 05-16-2005
Czyli podsumowując....:ŻYCIE JEST DO DUPY!!! (i DÓŁ...najpowszechniejsza chyba dolegliwość mlodzieży w Polsce)
-
aXe Rose - 05-16-2005
Cóż, jak to gunsi podsumowali:
"She loved him yesterday; Yesterday's over, I said okay - THAT'S FUCKIN' ALLRIGHT!!

"
Tylko chujowo, że po pół roku bycia razem wszystko jebnęło w kalendarz, i nawet nie wiadomo, dlaczego
-
seelenleib - 05-16-2005
aXe Rose napisał(a):Tylko chujowo, że po pół roku bycia razem wszystko jebnęło w kalendarz, i nawet nie wiadomo, dlaczego

najgorsze ze nie wiesz dlaczego...
uniknalbys powtarzania tych samych bledow - jesli oczywiscie jakies byly
bo bywa ze ty jestes ok a ona i tak ma to gleboko w d...e
a humor mi poprawia moja kobieta, browar, karty, i gabba/hardcore do 9 rano 8) (nie wszystko na raz oczywiscie)