-
cannibal - 05-25-2005
Od czasów Pandemonic... Behemoth gra bardziej death niż black (jak dla mnie to lepiej)
-
ReTuRn - 05-25-2005
Raz niby death, raz niby black- trzeba sie kiedys zdecydowac;; najlepsze jest to, ze kazdy uwaza ten zespol za cos innego, w roznym okresei czasowym, a mi i tak wisi bo death tez nie trawie :p
-
Tomash - 05-25-2005
Eee tam, na początku grali black, potem Nergalowi się to znudziło, to zaczeli grać death... chyba to uczciwsze, niż nagrywać ciągle to samo, wbrew sobie...
-
LCF - 05-25-2005
To chyba uczciwsze grac chujnie za ktora mozna kosic kase, niz chujnie za ktora tejze kasy nie ma.
-
cannibal - 05-25-2005
Moim zdaniem to co gra teraz Behemoth mozna nazwac progresywnym death metalem
-
Tuomasss - 05-25-2005
A ja tam się będę upierał przy tym, że szufladkowanie na siłę każdej kapeli jest bez sensu. Nergal tworzy swoją muzykę. Fakt, że dziś zdecydowanie bliżej jego twórczości do deathu niż do blacku, ale nie można tu mówić o podręcznikowym przykładzie deathu. Behemoth to Behemoth, gra charakterystycznie i to mi wystarczy. A jak komuś zależy to może to sobie nazywac n awet wietnamskim funky...
-
Dżemik - 05-25-2005
łohoho.. progresywnym? Chyba przesadzamy..
-
cannibal - 05-25-2005
To jest tylko moje zdanie nie kazdy musi sie z tym zgadzac.
-
Dżemik - 05-25-2005
Ja na pewno nie bede..

Jak dla mnie, to tam nie ma nawet zdzbla progresywnego grania..
-
cannibal - 05-25-2005
A co rozumiesz poprzez słowo "progresywne"??
-
Dżemik - 05-25-2005
Nu.. Wirtuozeria, nowatorskie brzmienia, rozwlekle utwory, czesto przekombinowane granie.. Ogolnie- bardziej ambitna muzyka..
Do prog death to zaliczylbym raczej twory typu Xenomorph, Dominium, Bright Ophidia, czy Tenebris.. Nawet Pestilence i Cynic.. Ale Behemotha?
-
Patyk - 05-27-2005
Dżemik napisał(a):Nu.. Wirtuozeria, nowatorskie brzmienia, rozwlekle utwory, czesto przekombinowane granie.. Ogolnie- bardziej ambitna muzyka..
Do prog death to zaliczylbym raczej twory typu Xenomorph, Dominium, Bright Ophidia, czy Tenebris.. Nawet Pestilence i Cynic.. Ale Behemotha?
Uzytkownikownik canibal mowiac o progresji w kawalkach Behemoth mial zapewne na mysli rozwoj zespolu, a trzeba przyznac ze ostatnio zespol nie odcina kuponow i z kazda plyta mozna znalezc cos nowego, zreszta progresywna muza takze tym sie charakteryzuje- progressive z angielskiego to rozwoj, krok naprzod, to moje zdanie.
-
LCF - 05-27-2005
Progresja- ja tez w utworach behemotka wyczuwam fascynacje Dream theater czy Arena
-
Dżemik - 05-27-2005
Patyk napisał(a):Dżemik napisał(a):Nu.. Wirtuozeria, nowatorskie brzmienia, rozwlekle utwory, czesto przekombinowane granie.. Ogolnie- bardziej ambitna muzyka..
Do prog death to zaliczylbym raczej twory typu Xenomorph, Dominium, Bright Ophidia, czy Tenebris.. Nawet Pestilence i Cynic.. Ale Behemotha?
Uzytkownikownik canibal mowiac o progresji w kawalkach Behemoth mial zapewne na mysli rozwoj zespolu, a trzeba przyznac ze ostatnio zespol nie odcina kuponow i z kazda plyta mozna znalezc cos nowego, zreszta progresywna muza takze tym sie charakteryzuje- progressive z angielskiego to rozwoj, krok naprzod, to moje zdanie.
Ok.. Ale progresywne granie w tym sensie oznacza, ze sami wymyslamy nowy styl i wyznaczamy kierunek w ktorym kapelka ma podazyc.. A Demigod to wypisz, wymaluj- Nile (i bardzo dobrze zreszta)..
Bo jesli progres= zmiana stylu grania, to kazda jedna kapela (oprocz pure bm) jest prog metalem..
(mam nadzieje ze da sie ten belkot zrozumiec ;p)
-
cannibal - 05-27-2005
Dżemik napisał(a):Ok.. Ale progresywne granie w tym sensie oznacza, ze sami wymyslamy nowy styl i wyznaczamy kierunek w ktorym kapelka ma podazyc.A Demigod to wypisz, wymaluj- Nile (i bardzo dobrze zreszta)..
Bo jesli progres= zmiana stylu grania, to kazda jedna kapela (oprocz pure bm) jest prog metalem..
(mam nadzieje ze da sie ten belkot zrozumiec ;p)
Ale lepszy od Nile'a to nie jest napewno