-
Alsvartr - 03-27-2005
A wiesz, że niektórzy uczęszczają jeszcze do takiej instytucji jak szkoła?? :? Niby kiedy mam sobie znależć chociażby jakąś dorywczą "pracę", żeby zarobić na cd-ki??
-
aXe Rose - 03-27-2005
Uważam, że w LO każą mi tak ostro zapierdalać, że naprawdę potem należy mi się odpoczynek, a za ten zapieprz coś więcej niż pochwała, jak to dobrze synuś się na polski nauczył...
A w wakacje nieraz pracuję jako asystent operatora kamery u wujka, więc potrafię na siebie zarobić!!!
-
whatsername - 03-27-2005
aXe Rose napisał(a):Uważam, że w LO każą mi tak ostro zapierdalać, że naprawdę potem należy mi się odpoczynek, a za ten zapieprz coś więcej niż pochwała, jak to dobrze synuś się na polski nauczył...
A w wakacje nieraz pracuję jako asystent operatora kamery u wujka, więc potrafię na siebie zarobić!!!
Tak należy się nam coś więcej niż tylko : Bravo, widzisz jak chcesz to się potrafisz nauczyć.....ehhh
-
TisH - 03-28-2005
Alsvartr napisał(a):A wiesz, że niektórzy uczęszczają jeszcze do takiej instytucji jak szkoła?? :? Niby kiedy mam sobie znależć chociażby jakąś dorywczą "pracę", żeby zarobić na cd-ki??
Skoro teraz nie potrafisz znalezc czasu, to daruj sobie studia,bo Ci doby braknie
-
aXe Rose - 03-28-2005
TisH napisał(a):Alsvartr napisał(a):A wiesz, że niektórzy uczęszczają jeszcze do takiej instytucji jak szkoła?? :? Niby kiedy mam sobie znależć chociażby jakąś dorywczą "pracę", żeby zarobić na cd-ki??
Skoro teraz nie potrafisz znalezc czasu, to daruj sobie studia,bo Ci doby braknie 
Wbrew pozorom już na studiach jest lepiej niż w cholernej szkole "ogólnokształcącej" ;(
-
TisH - 03-28-2005
To jeszcze zalezy od kierunku :?
-
Alsvartr - 03-28-2005
TisH napisał(a):Skoro teraz nie potrafisz znalezc czasu, to daruj sobie studia,bo Ci doby braknie 
No to może mi powiedz kiedy mam znależć czas, jeśli przychodzę ze szkoły i 5 dni w tygodniu (oprócz weekendów)po szkole mam jakieś zajęcia (angielski, treningi)??
- Arion - 03-28-2005
temat.
- Anonymous - 03-28-2005
Dżemik napisał(a):Sa jednak takie przypadki (nader czeste) ze chlopaczek lub dziewczynka ma kase zeby isc do sklepu i sprawic sobie plytke ale pomimo tego zasysa z netu mp3 i obwieszcza swiatu ze jest najwiekszym fanem danego zespolu.. Ba! Ma nawet ich pierwsze wydania!
Zreszta.. skoro ktos ma kase zeby sprawic sobie komputer.. oplacac dostep do netu.. to jakos niemoge uwierzyc ze nie stac go na plyte.. (lub kasete.. to juz
wiesz moze mają kase ale wydają na inne rzeczy...
-
aXe Rose - 03-28-2005
Moim zdaniem można ściągać płyty z netu i być prawdziwym fanem kapeli.
Ja kupuję płyty ulubionych kapel, ale nie dla szpanu i nie po to, żeby móc powiedzieć, jaki to ja jestem tru. Po prostu zależy mi na oryginalnych pudełkach, płytach z wytłoczonym obrazkiem i bookletach - można powiedzieć, że kolekcjonuję płytki KATa, Metalliki i paru innych kapel.
Btw. chce ktoś kupić oryginalną płytę Bon jovi, której pragnę się pozbyć?
-
whatsername - 03-28-2005
Ja też kupuje orginalne płyty , ale tylko "wybranych" zespołów , tzn tych które bardzo lubię i mi na nich zależy... I bardzo często moje koleżanki mówią ,że robie to dla szpanu i że jestm nienormalna, bo kto przy zdrowych zmysłach wydaje 120 zł na 2 płyty...no JA na przykład , ale nie jest to szpan....kurwa jakby każdy ściągał z netu to pozamykaliby te wszystkie Empiki , Trafficki i inne Media Markty..........
-
Scully - 03-28-2005
Uważacie, że lekarze dużo zarabiają? oO
Moja mama jest lekarzem, pracuje na nas obie, a zrobiła i dwie specjalizacje - mowię, jakoś wielkich kokosów z tego nie ma, wprost przeciwnie. Żeby być w porządku, powiem, że moje kieszonkowe miesięczne wynosi 50 {sic!} - słownie pięćdziesiąt polskich złotych i ani grosza więcej. Przez ostatnie pół roku nie kupiłam nic innego, tylko płyty i płyty. Zastanawiam się, czy z tym nie zerwać, ale zawsze mnie kusi coś na fan.pl... i ta wysyłka... 10 złotych... bieduję, i to bardzo.
-
White Rabbit - 03-28-2005
Scully napisał(a):Uważacie, że lekarze dużo zarabiają? oO
Moja mama jest lekarzem, pracuje na nas obie, a zrobiła i dwie specjalizacje - mowię, jakoś wielkich kokosów z tego nie ma, wprost przeciwnie. Żeby być w porządku, powiem, że moje kieszonkowe miesięczne wynosi 50 {sic!} - słownie pięćdziesiąt polskich złotych i ani grosza więcej. Przez ostatnie pół roku nie kupiłam nic innego, tylko płyty i płyty. Zastanawiam się, czy z tym nie zerwać, ale zawsze mnie kusi coś na fan.pl... i ta wysyłka... 10 złotych... bieduję, i to bardzo.
Ja tez dostaje 50 zl miesiecznie... Polowa na zarcie do szkoly - reszta na inne wydatki. Kazdy chcialby dostawac wiecej, ale wazne, ze wogole cos jest
Ostatnio zaoszczedzilam na 2 plyty za ok. 100 zl.
-
Tomash - 03-28-2005
White Rabbit napisał(a):Polowa na zarcie do szkoly - reszta na inne wydatki.
Ja przez oszczędność nauczyłem się nie żreć nic w budzie/uczelni...zresztą jak byłem kiedyś na 2 tygodnie w zakopcu z qmplami, to oszczędzałem...tak zgadliście na jedzeniu...i schudłem 13 kg - za kase kupiłem m.in. płyte 8)
-
TisH - 03-28-2005
Alsvartr napisał(a):TisH napisał(a):Skoro teraz nie potrafisz znalezc czasu, to daruj sobie studia,bo Ci doby braknie 
No to może mi powiedz kiedy mam znależć czas, jeśli przychodzę ze szkoły i 5 dni w tygodniu (oprócz weekendów)po szkole mam jakieś zajęcia (angielski, treningi)?? 
A od czego masz weekendy? Poza tym z czegos mozesz zrezygnowac. Podobno nie mozna miec wszystkiego... ;P