-
Kamael - 02-01-2005
... I chyba nagrodę Nike, ale tu mogę się mylić. Właśnie, też nie jestem na bieżąco i nie mogę się wypowiedzieć na temat twórczości Kuczoka. Czas to zmienić...
-
Dzeyla - 02-07-2005
nie mylisz sie Kamael
A odnosnie "kodu.." - takie poprostu sa moje odczucia bo generalnie nie lubie ksiazek z zakresu sensacji czy fantastyki, bez przeslania i glebszych wartosci..jak dla mnie zbyt odrealnione...ale co kto lubi..
-
Miriam - 02-08-2005
Dzeyla - dokładnie, co kto lubi

A wracając do książek... Ostatnio przeczytałam "Sto lat samotności" Marqueza i mam bardzo pozytywne odczucia co do niej. Ciekawa koncepcja, autor zmusza czytelnika do myślenia; no i zakończenie... Polecam. Obecnie czytam "Inne pieśni" Dukaja i jestem zachwycona (dzięki Kamael ;] )
-
Kamael - 02-08-2005
Miriam napisał(a):Dzeyla - dokładnie, co kto lubi 
A wracając do książek... Ostatnio przeczytałam "Sto lat samotności" Marqueza i mam bardzo pozytywne odczucia co do niej. Ciekawa koncepcja, autor zmusza czytelnika do myślenia; no i zakończenie... Polecam. Obecnie czytam "Inne pieśni" Dukaja i jestem zachwycona (dzięki Kamael ;] )
Zawsze do usług ;]. Za "Sto lat samotności" ja się chyba właśnie zabiorę, leży na półce, a skoro Tobie się podobała...
-
Miriam - 02-11-2005
"Sto lat samotności" - zaiste, świetna książka. Naprawdę warto przeczytać

BTW: dzisiaj skończyłam czytać "Inne Pieśni". Wrażenia? Jak najbardziej pozytywne. Przyznam, że tą książkę Dukaja o wiele lepiej mi się czytało od "Czarnych Oceanów". W "Innych Pieśniach" autor stworzył fascynujący świat, piękny i przerażający zarazem. Świetnie też "rozpracował" ludzką psychikę. Jeśli chodzi o samą książkę: od początku do samego końca trzyma w napięciu. Pełna zwrotów akcji; Dukaj potrafi zaskakiwać. No i zakończenie... Zastanawiam się tylko, czy pan Berbelek popełnił samobójstwo?
-
Kamael - 02-12-2005
Piękna to książka, chciałbym przeczytać kiedyś kontynuację. Mnie po prostu wgniotła w ziemię i nie mogłem się oderwać. Cudo.
-
Math - 02-13-2005
wracając do "Kodu Leonarda Da Vinci" - bardzo ciekawa, jednak odnoszę wrazenie, ze jest bardzo anty-klerykalna, wiele faktów uległo przeistoczeniu, a język książki jest taki, że mozna rzeczywiście uwieżyć w niektóre zmiany faktów przez autora...
niedawno skończyłem Szekspirowego "Makbeta" - nuda

a teraz katuję jakieś przygody pewnego wikinge, oparte na faktach. książka wydana w 1969 roczku, więc język książki jest śmieszny

tytuł to "Rudy Orm".
- Arion - 02-13-2005
Tak, "Kod" trąci antyklerykalizmem, dlatego czytałam książkę przez palce. Natomiast Makbet jest naprawdę dobrym dramatem, nie wiem co od niego chcesz ;P Podobnie jak poskromienie złośnicy :) Teraz mam w planie zabrać się za resztę dramatów Szekspira, ale to po maturze może... -_-;
Pisząc wcześniej o ulubionych pozycjach zapomniałam wspomnieć o książce, do której od czasów podstawówkowej fascynacji sięgam po dziś dzień kiedy mam wisielczy nastrój, a na myśli mam "Anię z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery. Ma w sobie coś magicznego i optymistycznego, pełnego nadziei, co pociąga mnie niezmiennie od lat ;)
-
Kamael - 02-13-2005
Tak, "Kod..." jest troszkę antyklerykalny. O ile pamiętam na początku autor zaznaczył, że prawdziwe są opisy obiektów architektonicznych, Zakonu Syjonu, a reszta to fikcja, więc ja całą powieść czytałem po prostu jako ciekawą opowieść fikcyjną, z dobrze zawiązaną akcją, ciekawie zbudowaną fabułą.
-
TisH - 02-13-2005
Arion napisał(a):"Anię z Zielonego Wzgórza" Lucy Maud Montgomery.
A ja ostatnio czytam powiesci skandynawskie. Najbardziej podoba mi sie "Jubel" Larsa Saabye Christensena. Ta ksiazka zdecydowanie "cos" w sobie ma, a opowiada o utalentowanym pianiscie, ktoremu jednak nie udalo zrobic sie kariery. Polecam!
W zupelnie odmiennym klimacie jest "Wieza sokolow" Erika Fosnesa Hansena. W notce napisano, ze jest to mroczny obraz dojrzewania w realiach epoki wypraw krzyzowych i nie sposob sie z tym nie zgodzic.
-
Math - 02-13-2005
Arion napisał(a):Tak, "Kod" trąci antyklerykalizmem, dlatego czytałam książkę przez palce. Natomiast Makbet jest naprawdę dobrym dramatem, nie wiem co od niego chcesz ;P
hm nie no ogolnie, to zasługuje na szacunek - wszystkie dzieła Szekspira (przepraszam, ale wolę napisać po polsku niż robic błąd w oryginalnej pisowni

) są genialne, ale w zasadzie niezbyt lubię cokolwiek innego poza epiką

stąd moja niechęc do jakiegokolwiek innego utworu, w stylu innnym niż epika
-
Prisca - 02-13-2005
Kamael napisał(a):Tak, "Kod..." jest troszkę antyklerykalny. O ile pamiętam na początku autor zaznaczył, że prawdziwe są opisy obiektów architektonicznych, Zakonu Syjonu, a reszta to fikcja, więc ja całą powieść czytałem po prostu jako ciekawą opowieść fikcyjną, z dobrze zawiązaną akcją, ciekawie zbudowaną fabułą.
Bo tak powinno się tą powieść czytać.
Co nie znaczy, że książka nie zawiera wiele prawdy.
Nie chodzi tu o buntowanie się czy inne temu podobne bzdety, ale zastanowienie się nad wieloma sprawami.
Książka zmusza do myślenia, refleksji - dzięki niej wiele osób zaczeło czytać, dociekać wielu rzeczy.
I to było jej głowne zadanie.
-
Miriam - 02-14-2005
Nie da się ukryć. "Kod..." trąci antyklerykanizmem. Zgodzę się z tym, iż książka zmusza do myślenia, refleksji, jednak czy zawiera wiele prawdy? Tutaj bym się zastanowiła. Owszem, autor wyjaśnia pewne sprawy (np.znaczenie pentagramu), aczkolwiek reszta, to moim zdaniem, naciąganie faktów i wybujała fantazja autora. Dlatego nie traktuję tej książki w kategoriach literatury historycznej lecz jako dobrą, wciagającą powieść sensacyjną.
-
Kamael - 02-14-2005
Wybujała fantazja - jak najbardziej. Szczególnie z 666 częściami, z których niby jest zbudowana piramida stojąca przed Luwrem.
-
Scully - 05-04-2005
Andrew Miller -
Przemyślny Ból
Niezłe i brutalne, podoba mi się. No i osadzone w ciekawym półświatku.