Forum Rockmetalshop
Tatuaże & piercing - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.metalhead.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Tatuaże & piercing (/thread-tatua%C5%BCe-piercing)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43


- IstnyKurwaRomantyk - 06-16-2007

a moze, nie znam sie

w kazdym badz razie sobie nie przewiduje robic


- Zoltan - 06-16-2007

Ja też. Zostawmy to dresiwom i ogólnie ludziom z kompleksami.


- Książę - 06-16-2007

Ale pierdolicie, widać że o temacie macie ZERO pojęcia a na gadkę się zebrało. NIE MA czegoś takiego jak "tatuaż tymczasowy".
Zoltan napisał(a):Ja też. Zostawmy to dresiwom i ogólnie ludziom z kompleksami.
czyli ja co: mam kompleksy, czy jestem dresiwem?


- Zoltan - 06-16-2007

Książe napisał(a):NIE MA czegoś takiego jak tatuaż tymczasowy.[/qoute]
JEST. Nie styknąłeś się z tym, pewnie mało ludzi to robi, więc mogłeś o tym nie słyszeć. No nie wiem czy to się nazywa tatuaż tymczasowy, równie dobrze może się nazywać rum pa ra rum.
[quote="Książe"]czyli ja co: mam kompleksy, czy jestem dresiwem
Hmm osobiście cię nie znam. No offence, nie przepadam za tatutażami. Zazwyczaj jak ktoś jebnie se tatuaż to są to jakieś chujowe szramy chwastu najlepiej na całe ciało. O takich ludziach to chyba nic dobrego nie da sie powiedziec. Jeśli ty masz jakiś wymyślny tatuaż i to nie po to żeby być elo, ale dla tego że to forma jakiegoś wyrazu, sztuki, no to stanowisz wyjątek od kompleksiarzy i dresów.


- raf667 - 06-16-2007

Zoltan co Ty masz jakieś przewrażliwienie nt. dresów?


- Zoltan - 06-16-2007

"Ten, kto nie czuje niechęci do wszelkiej maści gnoi w chujowych workach bądź łysych pał w błyszczących bejcach z exportu, niech pierwszy rzuci kamieniem."

Moja niechęć może być przede wszystkim podyktowana tym, że w mojej mieścinie pełno takich osobników. A na uczelni to już w ogóle. No wyobraźcie sobie nie lubić takich ludzi i jeszcze być skazanym na przebywanie z nimi Sad Jeszcze wkurwiają mnie te palanty, którzy są czymś w rodzaju syntezy drecha i grzecznego chłopca. Ubierają się na biało (często koszulka i spodenki), łysa glaca i białe bejsbolówki + mentalność dresa. Często tacy łażą na technodysko.


- raf667 - 06-16-2007

Jeju co jest złego w takich spodniach? Łysy łeb jako "fryzura" jest przecież zajebisty i jakbym mógł to zaraz bym sie ściął na 0.

dziwne rzeczy gadasz ziom


- Zoltan - 06-16-2007

raf ja nie mam nic do takiej fryzury, mówię o osobnikach, którzy po prostu często ją mają. To już taki znak rozpoznawalny. Są oczywiście wyjątki, np. mój wykładowca jest łysy, a ma stopnien naukowy prof. dr. hab (gdzies tu nie powinno być kropek).

Żeby ci to zobrazować:
Cytat:łysych pał w błyszczących bejcach z exportu
Nie działa rozłącznie Wink


- raf667 - 06-16-2007

Hehe,no wiem o co Ci chodzi tyle że ja do dresów nic nie mam Smile


- Zoltan - 06-16-2007

Może to dlatego, że nie masz z nimi do czynienia na codzień. Może znasz akurat takich, z którymi da się współżyć. Natomiast ja nie obracałem się w takim towarzystwie, tzn. unikałem takich ludzi, ale zazwyczaj tam gdzie się uczę, żyję takich typków jest w chuj. No i z takimi ni w chuj ni w oko. Gadka opiera się tylko na kurwie i lanserce. O możliwości dostania bejzbolem nie wspomnę Confusedhock:


- raf667 - 06-16-2007

Zoltan napisał(a):Może to dlatego, że nie masz z nimi do czynienia na codzień.
hahahaha,no nie całkiem Big Grin

Zoltan napisał(a):Może znasz akurat takich, z którymi da się współżyć

To już prędzej Smile

Zoltan napisał(a):Gadka opiera się tylko na kurwie i lanserce
Oj człowieku zdziwiłbyś się na jakie tematy można z nimi gadać Big Grin

dobra koniec offtopa.Zoltan jak chcesz gadać dalej to przechodz na np/ "rozmowy nie całkiem kontrolowane"


- Zoltan - 06-16-2007

spoko, dawaj na szałta.


- Książę - 06-16-2007

Zoltan napisał(a):JEST. Nie styknąłeś się z tym, pewnie mało ludzi to robi, więc mogłeś o tym nie słyszeć. No nie wiem czy to się nazywa tatuaż tymczasowy, równie dobrze może się nazywać rum pa ra rum.
Nie masz ZIELONEGO pojecia o czym mówisz stary. Ja akurat o temacie mam niejakie pojęcie, i powtarzam, że tatuaż tymczasowy to plota, którą od jakichś sześciu lat powtarzają sobie ludzie nie mający z dziedziną styczności. Podejrzewam ze mówisz o hennie, bo nierzadko salony kosmetyczne reklamuja tę usługę w ten sposób, ale do tatuażu jej daleko.


- Zoltan - 06-16-2007

Oooooo tak henna. To to co naklada się taką serwetke i jakimiś farbami sie to maluje, czy coś takiego. Tak tak o to mi chodziło właśnie.


- -Rene- - 07-01-2007

[Obrazek: last_supper_tattoo.jpg]