Forum Rockmetalshop
Forgotten Realms - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: Nie samą muzą człowiek żyje, czyli kóltóra i sztóka };-) (https://forum.metalhead.pl/forum-nie-sam%C4%85-muz%C4%85-cz%C5%82owiek-%C5%BCyje-czyli-k%C3%B3lt%C3%B3ra-i-szt%C3%B3ka)
+--- Dział: Książki/literatura (https://forum.metalhead.pl/forum-ksi%C4%85%C5%BCki-literatura)
+--- Wątek: Forgotten Realms (/thread-forgotten-realms)

Strony: 1 2 3


- Cathryn - 02-11-2006

A żebyś wiedział Smile Chociaż Trylogia mrocznego Elfa najbardziej mi się podoba Smile


- buubi - 02-11-2006

Cathryn napisał(a):A żebyś wiedział Smile Chociaż Trylogia mrocznego Elfa najbardziej mi się podoba Smile

Bo jest najlepsza, później jest dalej niezły poziom ale pierwszej trylogii Salvatore już nie przebił.


- Cathryn - 02-13-2006

Święta prawda... Jeśli chodzi o Wojnę Pajęczej Królowej to był to dobry pomysł, ale jestem ciekawa, jak by to napisał Salvatore Smile


- Tuomasss - 02-13-2006

Moim skromnym zdaniem z twórczości Salvatore najlepsza jest Trylogia Doliny Lodowego Wichru. T. Mrocznego Elfa też niezła. Ale ta pierwsza jednak najbardziej mi się podobała. Potem dorwałem jeszcze koszmarki zatytułowane "Droga do świtu" i "Mroczne oblężenie" nad pierwszą usnąłem ze 3 razy, taki gniot, drugiej nie skończyłem, nie byłem w stanie znieść tego nudziarstwa.
Z dobrych rzeczy to jeszcze czytałem Trylogie Avatarów, tak to się chyba nazywała,całkiem przyjemne czytadło. No i jeszcze kilka innych było, ale już dużo słabszych moim zdaniem. Łaskawym milczeniem pominę kuriozum zatytułowane Baldur's Gate. Czytając nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać.


- Cathryn - 02-14-2006

Mnie się Trylogia mrocznego Elfa najbardziej podobała, mimo, iż czytałam... Wszystko o Drizztcie, Liriel, Jeszcze Dylogię Shandril i teraz męczę trzeci tom Wojny Pajęczej królowej Smile


- Tuomasss - 02-15-2006

O, Dylogia Shandril to zdaje się pierwsza rzecz z FR jaka mi wpadła w ręce. Z tego co mi się przypomina to czytadło całkiem na poziomie było, czytało się szybko i bez specjalnych zgrzytów.
Jednak uważam, że spora część książek FR to mocno przeciętne pozycje, do przeczytania i zapomnienia. Oczywiście jest kilka perełek. Smile


- buubi - 02-15-2006

Tuomasss napisał(a):O, Dylogia Shandril to zdaje się pierwsza rzecz z FR jaka mi wpadła w ręce. Z tego co mi się przypomina to czytadło całkiem na poziomie było, czytało się szybko i bez specjalnych zgrzytów.
Jednak uważam, że spora część książek FR to mocno przeciętne pozycje, do przeczytania i zapomnienia. Oczywiście jest kilka perełek. Smile

Cała sztuka to te perelki wyłowic - z pewnoscia Salvatore i Cunningham to owe perełki, R.A.S.a zaś można zaliczyć już własciwie do swego rodzaju kanonu/klasyki


- Cathryn - 02-17-2006

Zgadzam się Smile


- Pulpetus - 02-17-2006

Dawno nic ciekawego nie napisałem. Mogę tylko wspomnieć, że z utęsknieniem czekam na nową część Drizzta!!


- Cathryn - 02-19-2006

Ja też!!!! Kurde, tyle czasu minęło, odkąd przeczytałam Tysiąc Orków, chamstwo Tongue


- Pulpetus - 03-05-2006

Mam małe pytanko. Jaka jest wasza ulubiona rasa w FR??

Ja szczególnie ukochałem sobie drowy. Zarówno za ich złyczh przedstawicieli (Gromph, Jarlaxle) jak i za dobrych (Liriel, Drizzt). Ta rasa jest piękna i obrzydliwa zarazem.


- -Rene- - 03-05-2006

Rasa..pół elfa-pół człowieka.Za elfami nigdy nie przepadałam (wyjątkiem są tu drowy,które owszem,lubie),ludzie sami w sobie są jakoś mało pociągający.Krasnale mnie często po prostu wkurzały,podobnie zresztą jak niziołki.


- buubi - 03-05-2006

Pulpetus napisał(a):Mam małe pytanko. Jaka jest wasza ulubiona rasa w FR??

Ja szczególnie ukochałem sobie drowy. Zarówno za ich złyczh przedstawicieli (Gromph, Jarlaxle) jak i za dobrych (Liriel, Drizzt). Ta rasa jest piękna i obrzydliwa zarazem.

Jasne że drowy. Ale co do postaci Jarlaxle to nie pakowałbym go do skrajnie złych drowów typu Baenre, Briza czy Gromph tylko raczej jako postać neutralną która korzysta z zaistniałych sytuacji w pokrętnym i pełnym intryg świecie drowów. Z pewnością nie jest pałająca nienawiścią istotą w stylu wyżej wymienionych. Ot łotrzyk i już, zresztą odczuwał sympatię do poczynań Drizzta, a nawet swego rodzaju szacunek i podziw...


- Pulpetus - 03-06-2006

buubi napisał(a):Ale co do postaci Jarlaxle to nie pakowałbym go do skrajnie złych drowów. Ot łotrzyk i już.

Oczywiście, masz rację, ale pamiętajmy, że i tak najlepszych intencji nie miał.

W sumie najbardziej demonicznym z drowów był Jeggred, który był półdemonem:}
Fajny stwór.


- Cathryn - 03-10-2006

No, Jeggred był niczego sobie Smile
Moja ulubiona rasa to drowy (a dokładniej Drizzt, Liriel, Zaknafein, o dziwo lubię też Halisstrę i Rylda oraz Pharauna :p)