Forum Rockmetalshop
Bajkopisarze... - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.metalhead.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Bajkopisarze... (/thread-bajkopisarze)

Strony: 1 2 3


- aXe Rose - 06-15-2005

Rolleyes Rolleyes Rolleyes

O ja pindolę Surprised


- Beast King - 06-15-2005

Hehe, w mojej klasie nie ma lepszego bajarza niż ja. Smile


- Nivo - 06-15-2005

Tomash napisał(a):Temat - rzeka... ja najbardziej lubie historie typu: wypiłem 3 wina, potem poszedłem do knajpy gdzie walnąłem sobie 8 browarów(oczywiście mocnych), przyszli znajomi, obaliliśmy 0.7 na dwóch, potem wsiadłęm w auto, pojechaliśmy do kumpla i spaliliśmy pół kilo trawy. I wcale nie miałem kaca!

Tylko że najczęściej okazuje się, że jak się z takim aparatem pójdzie na piwo, to albo po 4 już jest nawalony jak stodoła, albo "akurat dzisiaj nie może" Laughing

Oj tak, skąd ja to znam!
najlepsze wytłumaczenie, na to że wysiada już przy 3 kubusiu : "wiesz, obiad jadłem i jakiś taki pełny żołądek mam"

;P


- Abadon - 06-15-2005

A ja uwielbiam jak jakiś żul z peronu lub innego specyficznego miejsca doczepi sie i opowiada w jakich on to kapelach nie grał ile to on miał gitar i na jakich motocyklach jeździł....

Z ciekawszych przykładów jeden grał w Dżemie drugi w Kulcie. Kolejny miał Harleya...
Po prostu ręce opadają!!
Często zdarza mi się czegoś takiego słuchać....


- deathless - 06-15-2005

tak, znamy...
niestety.
zdarza sie.


- Tomash - 06-15-2005

Abadon napisał(a):A ja uwielbiam jak jakiś żul z peronu lub innego specyficznego miejsca doczepi sie i opowiada w jakich on to kapelach nie grał ile to on miał gitar i na jakich motocyklach jeździł....

Z ciekawszych przykładów jeden grał w Dżemie drugi w Kulcie. Kolejny miał Harleya...
Po prostu ręce opadają!!
Często zdarza mi się czegoś takiego słuchać....

Przypomniała mi się śmieszna historia... na woodstocku a.d. 2003 obok nas rozbił się taki gość koło 40 - ki, piliśmy z nim i zaczął mówić że gra w Moskwie, my zaczeliśmy mówić że spoko, fajnie(a myśleliśmy sobie "jasne, jasne, co jeszcze..") a potem ide sobie na PRL do Katowic, na scene wychodzi Moskwa... razem z tym gościem Big Grin ale fakt, takich pajaców opisanych przez Ciebie też nie brakuje...


- Lech - 06-15-2005

Pearl napisał(a):W mojej szkole jest taka jedna...nazwijmy ją Basia, żeby nie było Tongue Takich bajek science-fiction to chyba nigdy nie słyszałam i już nie usłyszę. Zacznijmy od czegoś lżejszego. Jednym mówi, że jej ojciec się powiesił czy coś, a zaraz potem słyszymy, że jedzie do niego na weekend. Potem też coś było, że se here w żyłę dawała... Ale dziś usłyszałam hicior roku... Jej brat gdzieś tam podobno pracuje w kostnicy. Jechała z nim i z jakimś jeszcze kolesiem karawanem. Wieźli trupa jakiejś kobiety(nie wiadomo ile lat, jednym mówi, że 17, a innym że już stara była). Koleś, który siedział z tym trupem obok trumny przeleciał nieboszczę, następnie spuścił się na nią, a ona... OŻYŁA. Co więcej, zaszła w ciążę, a teraz koleś i zombie biorą ślub... Laughing Big Grin Laughing Big Grin Myślałam z koleżankami, że się poszczamy ze śmiechu. Niedługo kolejne rewelacje z obozowiska mojej szkoły Laughing

yyy, sory, do jakiej szkoly chodzisz? Big Grin bez urazy Tongue


- qsiarz - 06-15-2005

a ja nie spotkalem takich co to grali w dzemie i jezdzili na motocyklach Sad jednego z motocyklem poznalem na mysticu i serio mial ten motor Tongue


- Hethell - 06-16-2005

heh....znam takiego kolesia co mowil ze tydzen temu juz dostal sie na prawo na uniwerek mimo ze wcale jeszcze rekrutacji ani egzaminow nie bylo.naprawde co ten koles wymysla to naprawde szok Evil or Very Mad


- Tomash - 06-16-2005

Hethell napisał(a):heh....znam takiego kolesia co mowil ze tydzen temu juz dostal sie na prawo na uniwerek mimo ze wcale jeszcze rekrutacji ani egzaminow nie bylo.naprawde co ten koles wymysla to naprawde szok Evil or Very Mad

Mam kumpla który jest synem pani mecenas... on wiedział że się dostał na prawo jeszcze zanim poszedł do liceum Laughing


- Slayerd - 06-16-2005

A więc ja opowiem wam o Ziutku. Ziutek to koleś który żyje w przekonaniu że im większe głupoty opowiada tym jest lepiej widziany przez znajomych.
A więc:
Arrow matka ziutka jest prostytutką i raz ją bzyknął Roman Giertych;
Arrow jego ojciec siedział w pierdlu i tam nawet strażnikami szefował;
Arrow jego brat jest pedałem i chcieli go wykastrować ci z LPR'u;
Arrow jego wujek handluje bronią na naszym miejscowym targu;
Arrow jak ziutek był mały to spadło z 11 piętra i przeżył;
Arrow jego pradziadek był kierowcą hitlera;
Arrow sam sobie wyciął migdałki i wyrostek, nożem do chleba Angry


Mółbym tak jeszcze z 20 przykładów walnąć ale dopiero wstałem i mi się nie chce, może później.


- Tomash - 06-16-2005

Slayerd napisał(a):Arrow jak ziutek był mały to spadło z 11 piętra i przeżył;


No to wszystko tłumaczy Smile


- Pearl - 06-16-2005

Lech napisał(a):yyy, sory, do jakiej szkoly chodzisz? Big Grin bez urazy Tongue
Jak Boga kocham, do zwykłego gimnazjum(przynajmniej jescze przez kilka dni) Laughing Ale u nas to w ogóle są przeboje w szkole... Ćpuny, pijaki, nazistki... Wszystkiego tu pełno Rolleyes Laughing


- Mariusz P. - 06-16-2005

O tak...znamy takich "bajkopisarzy"..... Big Grin ,ale sam nic nie przytoczę bo jakoś niewiele mi z nich zostaje [tych historii]- ot taka dobra cecha. Smile


- Kaktus. - 06-16-2005

oj poznałewm nie jednego:
pierwszy typowy mocny łep jego rekordy to po 15 piw kilka win i z 1.5 litra na trzech oczywiście po tym trzeźwy jak by nic nie pił ogulnie też niezłe bajki pisać potrafił Big Grin
drógi wymyśla historie bardzo ciekawe jak to jeździ po różnych miastach itd a jego brat w dwa dni całą europe obieździł samochodem którego nie było
jeszcze kilku by się znalazło ale teraz nie pamiętam