Forum Rockmetalshop
Lęki - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.metalhead.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Lęki (/thread-l%C4%99ki)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17


- Ajana - 06-03-2005

Pająki-moja fobia nr.1.Kiedyś bałam się ciemności, ale już mnie to nie dotyczy.Mam jeszcze dziwny lęk, który nie zawsze mi towarzyszy.Jest obawa o uszkodzenie sobie żył.Raz nie mogłam spokojnie czytać książki, bo bałam się, że sobie jakimś cudem utnę żyłę (obecnie zastanawiam się czym to jest spowodowane :? ).


- wilk_fenriz - 06-03-2005

ja sie zawsze boje o bliskie mi osoby


- whatsername - 06-03-2005

Właśnie jak byłam mała to zawsze bałam się jechać Wisłostradą ..... a teraz sie boje jechać jakimkolwiek mostem bo zaraz sobie wyobrażam , że nie mogę się wydostać z tonącego samochodu Crying or Very Sad Crying or Very Sad Crying or Very Sad

I to samo ze statkami/promami zaraz przypominam sobie Titanic i szukam miejsc blisko kamizelek ratunkowych.............................



Yzzzzzzzz ja mam jakieś fobie normalnie...... Crying or Very Sad Crying or Very Sad Crying or Very Sad


- Valhalla - 06-03-2005

ja jeszcze mam takie fazy np. jak jezdze na lyzwach i wydaje mi sie ze jak upadne to ze ktos po mnie przejedzie i lyzwa reke utnie, albo tramwajem jak jezdze to mam takie cos ze widze jak mi tramwaj przejezdza i ucina palca, ale to raczej takie polewkowe Big Grin nie ma sie czego bac, jakas krawa istota ze mnie, ot co Surprised


- whatsername - 06-03-2005

Valhalla napisał(a):ja jeszcze mam takie fazy np. jak jezdze na lyzwach i wydaje mi sie ze jak upadne to ze ktos po mnie przejedzie i lyzwa reke utnie, albo tramwajem jak jezdze to mam takie cos ze widze jak mi tramwaj przejezdza i ucina palca, ale to raczej takie polewkowe Big Grin nie ma sie czego bac, jakas krawa istota ze mnie, ot co Surprised

To ja w tramwaju zawsze się boję , że mnie coś podkusi i pociągne za "białą linkę" ...... Laughing


- Valhalla - 06-03-2005

pociagnij, moze wypadna cukierki Laughing Laughing Laughing


- whatsername - 06-03-2005

Laughing Laughing Laughing Laughing przy najbliższej okazji spróbuję Surprised


- Druciak - 06-03-2005

whatsername napisał(a):a teraz sie boje jechać jakimkolwiek mostem bo zaraz sobie wyobrażam , że nie mogę się wydostać z tonącego samochodu Crying or Very Sad Crying or Very Sad Crying or Very Sad
oj tak... zawsze sobie powtarzam "jakub, spokojnie, weź się w garść", a jak nie pomoże, to jebs!, głową w szybe samochodu... budze się jak jest po wszystkim.. czego ja sie boję? hmm... dresów, napawają mnie obrzydzeniem i aż się dreszcze mnie przechodzą jak takiego łysola w dresie widzę :? to tak jak u niektórych z pajakami, ale wierzcie mi, dresy są brzydsze od pajączków :?


- Valhalla - 06-03-2005

a wiem co jeszcze, nie lubie jak wlasnie ide po moscie i tramwaj po nim przejezdza, no nie lubie no Laughing


- whatsername - 06-03-2005

Ja pająków się nie boję........swego czasu chciałam ptasznika mieć , ale mama się nie zgodziła Big GrinBig GrinBig Grin

Ale boje się żab , blllleee nigdy tego nie dotknę .....


- Nevermore - 06-03-2005

O czym wy tak pierdolita?


Jedyny lek mój->robale

jak miałem 11 lat, jakis slimak bez skorupy(nie wiem jak sie nazywa) wlazł mi przez ucho do głowy, w szpitalu musieli mi wyssac go, bo by mi nie wiem, mozg zzarl, uszkodziL? Teraz cholernie sie tego lekam, obrzydlistwo.


- G - 06-03-2005

Pająki to nic ! Najgorsze są takie włochate gąsienice..brrrrrrrr


- Valhalla - 06-03-2005

G napisał(a):Pająki to nic ! Najgorsze są takie włochate gąsienice..brrrrrrrr
jestem w szoku Confusedhock:
jak mozna sie bac takich zwierzat? przeciez to nie gryzie ani nic, no zaby tez nie..
Smile Big Grin


- kethy - 06-03-2005

whatsername napisał(a):Ja pająków się nie boję........swego czasu chciałam ptasznika mieć , ale mama się nie zgodziła

Ja pająki uwielbiam! Ale nie te malutkie z chudziutkimi odnóżami z piwnic, tylko duże, np. ptaszniki...

W ogóle nie mam lęków jeżeli chodzi o zwierzęta... Ale kiedy żeglowałam strasznie się bałam, że sztormiak mi pęknie przy szyi, wpadnie mi do niego woda, a że sztormiaki (z reguły) nie przepuszczają wody, to myślałam, że nikt mnie będzie umiał mnie wyciągnąć na ponton albo motorówkę i utonę. I strasznie się bałam startów na silnym wietrze. Wyobrażałam sobie, że walnę w kogoś i mi się żaglówka na pół rozłamie. I utonę...
Teraz nie pływam już, więc problem z głowy... Chociaż trochę mi żal... Sad


- -lilith- - 06-03-2005

Chyba nie będę zbyt oryginalna, jeśli napisze, że brzydze się pająków Big Grin A jak byłam młodsza, zawsze jak przejerzdżałam np. pociągiem przez jakiś most, to zamykałam oczy. A do tej pory mam takie coś, że jak np. jestem w swoim pokoju, gasze światło, to szybko biegnę do łóżka, chyba boje się, że nagle mnie coś złapie za nogę Laughing Ale to tylko wtedy, jak jeszcze nikt w domu nie śpi i poza moim pokojem wszędzie palą się światła. Ale jak jestem sama, jest cisza, spokój to już nie mam takiego lęku, jakaś dziwna jestem. A jak byłam mała to się bałam przechodzić koło piwnicy, a jak wbiegałam (ze strachu Smile ) na to 4 piętro, to zawsze do głowy przychodziły mi chore myśli, że ktoś za mną biegnie. Do tej pory mi coś z tego zostało, tylko, ze teraz wyobrażam sobie duchy Laughing (to dość zabawne, bo duchów się nie boje)