- Anonymous - 05-17-2005
Odmówiłem.
-
LCF - 05-17-2005
Paciorek?
Re: Bierzmowanie!!!!! -
Tomash - 05-17-2005
PaxPaxPax napisał(a):Jednak sam fakt nie posiadania tego sakramentu nie przeszkadza w zawarciu slubu koscielnego.
Taa tylko powiedz to niektórym klechom, oni wiedzą lepiej niż prawo kanoniczne, tak samo jak wiedzą lepiej, że niby nie odprawia się mszy za samobójców, co jest kompletną bzdurą...
Re: Bierzmowanie!!!!! -
Flying Corpse - 05-17-2005
Tomash napisał(a):PaxPaxPax napisał(a):Jednak sam fakt nie posiadania tego sakramentu nie przeszkadza w zawarciu slubu koscielnego.
Taa tylko powiedz to niektórym klechom, oni wiedzą lepiej niż prawo kanoniczne, tak samo jak wiedzą lepiej, że niby nie odprawia się mszy za samobójców, co jest kompletną bzdurą...
Ofcoz,ze lepiej wiedzą niż prawo kanoniczne....mój stary nie miał bierzmowania,ale ślub kościelny tak,bo dał ksiencu forse
-
Acrid - 05-17-2005
Hehe, temat niczym z "Forum Epickiego".
Re: Bierzmowanie!!!!! -
Miriam - 05-17-2005
Tomash napisał(a):PaxPaxPax napisał(a):Jednak sam fakt nie posiadania tego sakramentu nie przeszkadza w zawarciu slubu koscielnego.
Taa tylko powiedz to niektórym klechom, oni wiedzą lepiej niż prawo kanoniczne, tak samo jak wiedzą lepiej, że niby nie odprawia się mszy za samobójców, co jest kompletną bzdurą...
Bierzmowanie nie jest wymagane do zawarcia ślubu kościelnego - to fakt. Student teologii (nasz katecheta) powiedział nam o tym bez ogródek. Ta gadka to po prostu kolejny "wałek" kościoła. Z tymi mszami to też przekłamanie. Co do samego sakramentu - indywidualna sprawa.
-
aXe Rose - 05-17-2005
To jest tak: "posmarujesz" katabasowi, to ci ślubu udzieli, nie posmarujesz, to ci nie udzieli.
-
Pearl - 05-17-2005
Mam to gówno 16 czerwaca. Idę, bo raczej od tego nie wyłysieję, ani zęby mi nie wypadną. W sumie też chyba rodzice by woleli, żebym miała bierzmowanie. Niech stracę...
-
pepin - 05-17-2005
jesli ktos jest wierzący to niech idzie, ale jesli nie jest, to nie widze sensu brac bierzmowania tylko dlatego, że rodzice wolą.
-
Ajana - 05-17-2005
Mój egzamin na bierzmowanie to było w moim przypadku odklepanie "Wierzę W Boga", a innych pytał,czym jest dla nich bierzmowanie.Ale musiałam zapierdalać na msze przez 3 lata i co miesiąc spotkanie(na spotkania chodziłam,ale na msze to juz było gorzej

).Plus każdy "gubił" książeczkę z wpisami w tym ja (jak było wpisów mało,to do księdza,że się zgubiło i dawał nową).
-
ReTuRn - 05-17-2005
Bylem, jestem zadowolony. Reprezentuje na tym forum mniejszosc wierzaca-praktykujaca, jak widze. Zdarza sie...
-
Pandora - 05-17-2005
ReTuRn napisał(a):Bylem, jestem zadowolony. Reprezentuje na tym forum mniejszosc wierzaca-praktykujaca, jak widze. Zdarza sie...
Ja też do tej mniejszości należę...
-
Nevermore - 05-17-2005
Ja też byłem u bierzmowania, ba, z własnej woli B. fajna sprawa to były spotkania, po których szło się na "napoje chłodzące"

Jedyne co mi zapadło w pamięć to oceny z egzaminów
I EGZAMIN- 6
II egzamin-6
III egzamin-6
-
deathless - 05-17-2005
Nie zależy mi na tym.
Ale pójdę, bo starzy zmuszają.
-
Tuomasss - 05-17-2005
Ja też byłem bierzmowany. I wcle nie kumam o co takie wielkie halo. U mnie żadnych egzaminów z tego co pamiętam nie było. Luzik i nie trzeba się było przejmować. Posmarowali łeb jakimś olejem i wszystko. Potem do domu na rodzinną rozkminę