Forum Rockmetalshop
Fizyka :/ - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Traszowisko (https://forum.metalhead.pl/forum-traszowisko)
+--- Wątek: Fizyka :/ (/thread-fizyka)

Strony: 1 2 3 4


- aXe Rose - 12-19-2005

Cząstki klasyczne to są chyba normalne protony, elektrony i neutrony, ale nie jestem pewien.


- KelThuz - 12-20-2005

aXe Rose napisał(a):Cząstki klasyczne to są chyba normalne protony, elektrony i neutrony, ale nie jestem pewien.

a nie kwarki?


- Tomash - 12-20-2005

grrrr:[ nie chodzi mi czym są cząstki klasyczne, ale czym się różnią zarówno od fermionów jak i bozonów.


- Neth - 12-20-2005

cząstki klasyczne to cząstki podlegające prawom mechaniki klasycznej - posiadaja pęd, polozenie, mozna wyznaczyc ich trajektorie, predkosc chwilowa itp.
a czym sie roznia od tamtych dwoch pierwszych? pewno tym, ze ich stanu nie opisuje sie zadna funkcja falowa... ale tego to nie wiem Wink


- Tomash - 12-20-2005

No dzięki, racja Smile


- ReTuRn - 12-20-2005

"BAllada o Tolkinie Subiecie"

Była sobie raz subieta
Czy ta z chemii?
Nie to nie ta
Przerabiamy ją we czwartki
Bo we wtorek
Jest Kaczorek
(Nie dotykaj bez wiertarki)

Pani Sacharska
Kobieta dziarska
Wiedzę nam do głowy wkłada
TA fizyka
Mi nie styka
I na nic mi się nie nada

Więc nie lubię ja Subiety
I o tym jest ta ballada
NA to słowo krzyczę:
"REty, niech subieta mi stąd spada!"

Subieta jest autorem (o dziwo to jest on) jednego z najbardziej podstawowych zbirów zadań z fizyki, KAczorek bardziej zaawansowanego, a Sacharska Bożena jest moją byłą nauczycielką fizyki. Wiem, ze wiersz betoniasty, ale mam sentyment do niego zajebisty ;]


- maharet - 12-21-2005

Nie nawidzę fizyki. ble


- Scully - 12-21-2005

Ortografii chyba też "nie nawidzisz".
Uwielbiam tych wszystkich humanistów, dyslektyków i inne odstępstwa od jedynego prawidłowego mózgu.


- Pearl - 12-21-2005

Scully napisał(a):Ortografii chyba też "nie nawidzisz".
Uwielbiam tych wszystkich humanistów, dyslektyków i inne odstępstwa od jedynego prawidłowego mózgu.
Hyhy, też Cię kocham Big Grin Wink


- Tomash - 12-21-2005

Pearl napisał(a):
Scully napisał(a):Ortografii chyba też "nie nawidzisz".
Uwielbiam tych wszystkich humanistów, dyslektyków i inne odstępstwa od jedynego prawidłowego mózgu.
Hyhy, też Cię kocham Big Grin Wink

Sądze że chodzi raczej o "humanistów", którzy np. nie przeczytali ani pół książki, a uważają się za humanistów dlatego że maty już kompletnie nie kapuja.


- Scully - 12-21-2005

Tomash napisał(a):
Pearl napisał(a):
Scully napisał(a):Ortografii chyba też "nie nawidzisz".
Uwielbiam tych wszystkich humanistów, dyslektyków i inne odstępstwa od jedynego prawidłowego mózgu.
Hyhy, też Cię kocham Big Grin Wink

Sądze że chodzi raczej o "humanistów", którzy np. nie przeczytali ani pół książki, a uważają się za humanistów dlatego że maty już kompletnie nie kapuja.
Dokładnie, z ust mi to wyjąłeś. ;]
jak spotykam się z taką, ani be, ani me, jak na przykład na korepetycjach z chemii, nie umie porównać dwóch ułamków. Z rozbrajającym uśmiechem wyjaśnia, że jest "humanistką". Wtedy nóż mi się w kieszeni otwiera, nie dość, że muszę męczyć się na takich gówno wartych przedmiotach jak polski w klasie maturalnej, to jeszcze i takie perełki.


- -Rene- - 12-21-2005

Uff to kamień z serca..bo ja np:zawsze z polaka na 5 bez problemu wyciągałam a na matmie chowałam sie pod ławke.Bułhakowa,Salingera czy Goethego zjadłam na śniadanie a po Twoim poście Scully poczułam się jakby mnie ktoś w głowe maczugą trzasnął Confusedhock:


- ReTuRn - 12-21-2005

No dobra, ale bez przesady- porównanie dwóch ułamków to jest wcześniejsza podstawówka. JA niby jestem 'chumanistom' raczej, ale matme zjadam na sniadanie, a i z fizyką, czy chemią sobie radzę- prawdziwy humanista to ktoś o rozległej wiedzy, a nie taki, który nie umie dodać dwóch liczb trzycyfrowych bez kalkulatora Wink


- -Rene- - 12-21-2005

Powiem tak:na swoje zawsze wychodziłam jeśli o przedmiotach ścisłych mowa,a z matmy zdażyło mi sie nawet raz korków udzielać.Jednak jakby na to nie spojrzeć to matma nigdy nie byłam moim konikiem.Obrzydził mi ten przedmiot życie..nie powiem,ale AŻ tak źle nie było.W sumie na 3 dało się wyciągnąć bez większych problemów.


- seelenleib - 12-21-2005

ReTuRn napisał(a):prawdziwy humanista to ktoś o rozległej wiedzy, a nie taki, który nie umie dodać dwóch liczb trzycyfrowych bez kalkulatora Wink

dokladnie.