-
boczex - 02-03-2005
Zespol nawet nawet kilka dobrych utworow ale ostatna poczynania juz mi sie nie spodobaly :?
-
wilk_fenriz - 02-04-2005
hehe, to jest wlasnie ta specyfika prodigy ze na kazdym albumie robie cos innego
-
kLuCz - 02-07-2005
kiedyś słuchałem (,,The Fat Of The Land'') ale teraz już nie. Tak się chyba stało z powodu kilku słabszych kawałków które ,,zaserwowała'' mi moja siostrunia
-
hier_kommt_die_sonne - 02-07-2005
A ja jakos nie przepadam...
-
Ajana - 02-22-2005
Ja tam powiem krótko:fajna muza.
-
lucretia - 03-03-2005
Można powiedzieć, że się na nich wychowywałam i do dziś bardzo lubię.
-
ossoria - 04-24-2005
Suuuuuuuuper!! Najbardziej kocham "Climbatize"
-
Frustra - 04-24-2005
Zespół "niecodzienny", praktycznie każdy album trochę (albo bardzo) różni się od poprzednich. Kilka fajnych kawałków kapela posiada, da się posłuchać i jest naprawdę nieźle.
-
Zoltan - 01-26-2006
Bardzo dobry zespół, moim zdaniem z podgatunku techno ten najgenialniejszy. W czasach kiedy Rave było bardzo popularne, Prodigy miało swoje kilka dobrych lat sławy. Niestety, Rave dosyc szybko przestało być modne, wytwórnie płytowe przestały promować zespoły rejwowe zajmując się jakimiś innymi popularnymi śmieciami. Szkoda, to jedyne techno jakie mi się podobało. W dzisiejszych czasach techno to tylko jakieś komputerowe bity z melodyjkami i jakimiś wrzaskami djejów. Prodigy można nazwać tą ambitniejszą muzyką. Tam nie było komputerowego basu, tło muzyki grali na perkusji ( najbardziej zauważalne - choć ciężko uwierzyć - w kawalku Poison ). Niestety, zespół wypuścił swoją ostatnią płyte w 2005 roku. Hucznie zapowiadali nowe dziecko po kilku latach nieobecności na rynku muzycznym poświęconych eksperymentom ( poprawka: to w przypadku płyty wypuszczonej w 2004 ). Niestety na marne. Ostatnie dwie płyty zostały skrytykowane ( jedyny znany i lubiany kawałek to Girls ). Wysoce prawdopodobne, iż na tych płytach kariera Prodigy się kończy. A szkoda :/ No ale przecież nie można na siłe podtrzymać dawno zmarłego gatunku
-
Patyk - 01-26-2006
Cud, miod, orzeszki. Najlepsza plytka zdecydowanie "Fat of the Land", choc swoje najlepsze lata juz maja za soba.W latach 90-ych wydawali swietne plytki.Ostatnie wydawnictwa takze sa dobre no ale jak juz mowilem to nie to co pare lat temu.
-
Beast King - 01-26-2006
Breathe - chyba najlepszy ich kawałek. Poza tym jeszcze kilka innych mi się podoba
-
Zoltan - 01-26-2006
Moje typowania to Breathe, Smack my bitch up, Firestarter, Funky Shit i Voodoo People ach i No Good ( Start the dance ).
-
MaFFej - 01-29-2006
Tylko "Breathe" - ten numer ma jakiś "rockowy" klimat. Chiałbym usłyszeć jakąś porządną gitarową wersję tego numeru - mogłoby coś fajnego wyjść

.
-
seelenleib - 01-30-2006
ja sie zatrzymalem na etapie "fat of the land", chociaz no good i voodoo people to chyba ich najlepsze kawalki poza breathe...
ogolnie z sentymentem naprawde wieeeelkim ale raczej bez wiekszych uniesien na dzien dzisiejszy (nie to co kiedys

)
-
statekx - 01-30-2006
seelenleib napisał(a):ogolnie z sentymentem naprawde wieeeelkim ale raczej bez wiekszych uniesien na dzien dzisiejszy (nie to co kiedys
)
dokladnie tak.