-
Kitty_Sweety - 02-18-2008
Hmm... najgorszy film jaki widziałam to chyba Freddy vs Jason. Czemu najgorszy? Bo to jest niby horror, a ja oglądając go nie bałam sie więc to dupa nie horror :?
A jeszcze straszny film 3 i 4, oglądając poprzednie części zwijałam sie ze śmiechu, a te jakoś mnie mało rozbawiły...
-
Frieda - 03-01-2008
Kitty_Sweety napisał(a):Hmm... najgorszy film jaki widziałam to chyba Freddy vs Jason. Czemu najgorszy? Bo to jest niby horror, a ja oglądając go nie bałam sie więc to dupa nie horror :?
A jeszcze straszny film 3 i 4, oglądając poprzednie części zwijałam sie ze śmiechu, a te jakoś mnie mało rozbawiły...
A na jakich horrorach się bałaś, po ukończeniu 5 roku życia ? ^^
-
KlaudiaVanKilmister - 03-04-2008
akurat freddy vs jason nie jest strasznym filmem. moge podac kilka powodow:
1. to jest komiczne, bo w "okrese w ktorym byl krecony film" powstalo kilka filmow typu "pan Y kontra pan X"
2. aktorzy, laski ktore nie umieja grac. to niszczy calkiem klimat tego owego horroru.
3. muzyka nu-metal. nie, niestety taka muzyka nie pasuje do filmow kategorii horror.
4. gowniane sceny gdzie np. scena gdzie jest jason pakazany jako maly chlopiec i jego slabe strony. tu musimy mu wspolczuc. NIE! jason zabija zlych nastolatkow czym sie da i nie moze byc slaby, wiec spierdalac.
film oceniam na 3/10. bo jest w nim freddy i jason i ze prawie wszystkie wkurwiajace laski gina.
to byla moje "ironiczna" ocena, ze tak powiem. bo zaraz ktos wyskoczy z "nie masz racji" czy tez "ogladalem ten film 328572099570 razy"
a tak to w ogole i pod zadnym pozorem nie polecam filmog "dont go in the woods... alone!" i "a virgin among the living dead". nie pytajcie, nie sa warte uwagi.
-
Hogdog - 03-05-2008
American Pie - okrutnie bezmyślna papka. Przez kretynów, dla kretynów. Lepiej patrzeć przez półtorej godziny w okno. W ogóle amerykańskie komedie 'młodzieżowe' wszystkie są w podobnym standardzie. Denna gra aktorska, scenariusz bez treści i ciągłe odwołania do fizjologii.
-
raf667 - 03-05-2008
właśnie że fajne są
-
Mik'hael - 03-05-2008
Eurotrip nie widział
-
IstnyKurwaRomantyk - 03-05-2008
no pewnie ze fajne
-
Hogdog - 03-05-2008
Ich fajność jest przeciwnie proporcjonalna do ich popularności. To, że nie dostały żadnej nagrody jest wynikiem lobbowania przez członków Akademii.
Fakt, poruszają bardzo istotne tematy, związane z życiem ludzi młodych, podobnie jak doskonałe polskie produkcje seryjne pułapu M jak Miłość.
American Pie jest prawie tak dobre jak filmy z Dudikofem, tyle, że mniej nindż tam występuje.
-
Książę - 03-05-2008
Nie no za jazdę na amerykańskie komedie +1, ale za korwa porównywanie ich do filmów z moim alter ego Dudikofem, szczególnie tych co rozpierdalam w nich nindże na potęgę, to korwa -7 i wirtualny wpierdol online oldskul oyama karate style.
-
Hogdog - 03-05-2008
Właśnie go odebrałem:
http://pl.youtube.com/watch?v=xczPwyuKN8E
i jest dokładnie tak jak napisałeś: -7
-
Książę - 03-06-2008
no. to sie korwa pilnuj, bo ja umiem nie tylko salto mortale na łeb z nunczakiem.
-
Hogdog - 03-06-2008
Znalazłem dziś rano gwiazdkę nindży wbitą w ścianę nad łóżkiem. Wiem, żę to było tylko ostrzeżenie, bo napewno nie chybiasz. Ale mam najcudowniejszą Okugatę na świecie i nie chciał był jej stracić
Żebyś nie musiał już marnować sprzętu za bardzo:
http://www.yachigusaryu.com/blog/pics/origami_shuriken.png
-
KlaudiaVanKilmister - 03-06-2008
zgodze sie z hotdogiem, aktorzy w hamerykanskich komediach( tych nowych) to jakas wielka pomylka. nawet nie wiem,czy mozna nazwac ich aktorami. te filmy sa smieszne tylko dlatego,ze sa durne. my sie smiejemy i myslimy, ze jakie to amerykance durne a oni robia kase i wymyslaja byle co, bo wiedza jak to nas smieszy. buuuuhahahaha. ( chodzi mi o te mlodziezowe "komedie").
nie wiem dlaczego ,ale smiesza mnie filmy z murzynami w rolach gAnGzzZtErOFF i DIiiiLLllERROw narkotykowych, ktorzy pokazuja "prawdziwe" i ciezkie zycie w USA.
-
Hogdog - 03-06-2008
ho
Gdogiem, jeśli łaska. Ho
tdogiem staję się tylko w Noc Świętojańską.
Jak się dowiedziałem, że w kultowej powieści I am Legend główną rolę gra Wilhelm Kowalski, to mnie osłabiło. To tak, jakby celowo scenarzysta olał wszystkie opisy w książce. Zakończenie też ma film amerykańskie do zrzygania. I nie tłumaczy tytułu, w zasadzie. Film do oglądnięcia, ale oczekiwałem czegoś głębszego, na miarę mathesona. Na przykład ekranizacja 'Pachnidła' w ogóle mi nie przeszkadzała, uważam ją za bardzo udaną.
Po prostu Jankeski patos jest bardziej jak mentos. Połączysz go z Colą i robi się brązowa fontanna. Za to z browarem nie smakuje...
-
Corpseone - 03-06-2008
Najbardziej żałosny film jaki widziałem to Hostel. Na początku wydaje się być głupią amerykańską komedią dla idiotów, żeby później stać się filmem gore z dyndającym okiem na nerwie Japonki. Shit shit shit.