-
statekx - 10-22-2006
What the f...
-
KISIEL - 10-22-2006
Nie ma niczego bardziej Krieg niż mażący się przy empechujce - "facet".
-
IstnyKurwaRomantyk - 10-22-2006
A ty masz jakies mp3 na dysku?
-
Wars - 10-22-2006
KISIEL napisał(a):Nie ma niczego bardziej Krieg niż mażący się przy empechujce - "facet".
Wiadomo, w końcu uber-męskim jest tylko prężenie się na forum internetowym i zgrywanie twardziela.
-
Sobota - 10-22-2006
Przypomniało mi się. Płacze na koncertach lao che, płyty nie są już tak mna nie wstrząsają ale też rypią mi banie.
-
buubi - 10-22-2006
Uroniłem łze przy Starless Karmazynowego Króla
-
balzac - 10-22-2006
Sobota napisał(a):Przypomniało mi się. Płacze na koncertach lao che, płyty nie są już tak mna nie wstrząsają ale też rypią mi banie.
'Kanały' w słuchawkach podczas wieczornego spaceru. Tekst mnie rozpierdala

.
Do tematu dodam jeszcze

Świetliki - Leżenie

Joy Division - Decades

The Doors - People Are Strange
..i sie przyznałem
Nie zawracaj dupy, nie stój boso z kosą,
przecież nie ucieknę, nogi już nie niosą
-
KISIEL - 10-27-2006
warsadal napisał(a):Wiadomo, w końcu uber-męskim jest tylko prężenie się na forum internetowym i zgrywanie twardziela.
A to już Twoja i paru innych ziomków broszka.
-
Wars - 10-27-2006
KISIEL napisał(a):warsadal napisał(a):Wiadomo, w końcu uber-męskim jest tylko prężenie się na forum internetowym i zgrywanie twardziela.
A to już Twoja i paru innych ziomków broszka. 
Chwilę Ci to zajęło, ale warto było czekać.
-
KISIEL - 10-27-2006
Nie jestem moderatorem, aby siedzieć 24 na dobę na jakimś cieciowatym forum

A że warto było czekać to oczywiste - niecodziennie można się jakiejś prawdy o sobie dowiedzieć. EOT
-
Tenshirock - 10-28-2006
hmmm... co do płakanoie przy piosenkach to zdarza mi sie to ale żadko zgadzam się z asertis przy HIM mozna sie popłakać ale trzeba sie wsłuchac mnie rozbroiło "The funeral of hearts" "gone with the sin" i "Endless Dark" a co do popłakania się ze smiechu to chyba NRM- "Tri Carapachi"

hock:
-
balzac - 10-28-2006
Tenshirock napisał(a):a co do popłakania się ze smiechu to chyba NRM- "Tri Carapachi"
hock:
ĐĽŃĐš На-На-На-НаК,
Đ˘Ń Đ˝Đľ ŃакаК, ŃŃŃĐżŃŃĐˇĐ°Ń Đ˝Ń ĐąŃдСо.
ĐĽŃĐš На-На-На-НаК,
Đ˘Ń Đ˝Đľ ŃакаК, ŃŃ Đ˝Đľ ŃакаК.
Świetny kawałek

. Traktuje ich zupełnie poważnie
-
Prisca - 10-28-2006
Płakałam przy piosence Jasona Wade'a - You belong to me. Wykonywał ją mój kumpel, tym samym zakańczając kolejny etap w życiu. Może dlatego wywarła na mnie takie wrażanie.
balzac, z ciekawości przesłuchałam te 3 piosenki, słuchałam akurat późną nocą, gdy wokół panowała cisza, no i cóż chyba nie musze opisywać uczuć.
A tak na marginesie, skoro lubisz wieczorne spacery posłcuhaj
Capercaillie - Ailein Duinn . Jak nie znajdziesz, moge podesłać. Często przy niej odpływam spacerując wieczorną porą.
-
Wars - 10-28-2006
Tenshirock napisał(a):"Tri Carapachi"
hock:
A znasz rosyjski? Wiesz o czym on śpiewa?
-
Necro Desecrator - 10-28-2006
Tenshirock napisał(a):zgadzam się z asertis przy HIM mozna sie popłakać ale trzeba sie wsłuchac mnie rozbroiło "The funeral of hearts" "gone with the sin" i "Endless Dark"
Ze mno jest to samo! Ale masz racje,tzeba sie wsłuchac