Forum Rockmetalshop
Polityka... - Wersja do druku

+- Forum Rockmetalshop (https://forum.metalhead.pl)
+-- Dział: A teraz coś z zupełnie innej beczki... (https://forum.metalhead.pl/forum-a-teraz-co%C5%9B-z-zupe%C5%82nie-innej-beczki)
+--- Dział: Max offtopic (https://forum.metalhead.pl/forum-max-offtopic)
+--- Wątek: Polityka... (/thread-polityka)



- Tomash - 06-15-2006

[quote="KelThuz" Po co ludziom więcej matematyki, skoro są za głupi by ją pojąć? [/quote]

Każdy jest w stanie ją pojąć, tylko że jeden potrzebuje na to kilku godzin, inny kilkudziesięciu. A obecnie przy dwóch godzinach tygodniowo(LO), nie ma szans żeby wszyscy skapowali tak duży materiał.


- Tuomasss - 06-15-2006

Poza tym matma w LO jest często traktowana na "odpierdol się", nauczyciele się nie starają, a uczniowie nastawieni na studia humanistyczne na matme leją równo. No a potem wychodzą akcje jak u mnie na kierunku (historia) kiedy połowa roku zaczęła panikować, bo nie umieli zadań na statystyce liczyć, bo nie znali kolejności wykonywania działań [sic!]. Brak znajomości matematyki wyjdzie zawsze, gdziekolwiek by się nie poszło potem.


- Tomash - 06-15-2006

No oczywiście, warto znać choćby podstawy, bo potem sie okazuje że ludzie nie wiedzą co to zn. że coś ma oprocentowanie 10%, albo mają problemy z wyliczeniem ileż to metrów wykładziny muszą sobie kupić itp(autentycznie). A to chyba jednak ważniejsze niż jakieś z dupy wzięte wychowanie patriotyczne


- Wars - 06-15-2006

Tomash napisał(a):Każdy jest w stanie ją pojąć, tylko że jeden potrzebuje na to kilku godzin, inny kilkudziesięciu. A obecnie przy dwóch godzinach tygodniowo(LO), nie ma szans żeby wszyscy skapowali tak duży materiał.
Jakich dwóch godzinach? Ja w LO miałem 5/6 godzin, a humany cztery w I klasie i trzy w II. Osobiście uważam, że zwiększanie ilości godzin matmy w LO jest pomysłem niedorzecznym. Ludzie w liceum mają już, z grubsza, wykreowane poglądy i zainteresowania, wiedzą też jakich przedmiotów będą potrzebować, aby dostać się na upatrzony kierunek studiów. Więcej matmy, dla wielu, oznaczałoby jeszcze większy zapierdol, który w trzyletnim LO i tak jest przeogromny.
Więcej matematyki powinno być podstawówce i gimnazjum, gdzie powinno też kłaść się większy nacisk na podstawy, aby zapobiec takim sytuacjom jak ta opisana przez Tuomasssa.


- Tomash - 06-15-2006

Cytat:Ludzie w liceum mają już, z grubsza, wykreowane poglądy i zainteresowania


uhm, jasne...


- Tuomasss - 06-15-2006

warsadal napisał(a):Ludzie w liceum mają już, z grubsza, wykreowane poglądy i zainteresowania, wiedzą też jakich przedmiotów będą potrzebować, aby dostać się na upatrzony kierunek studiów.

No właśnie, wiedzą jakich potrzebują, żeby się dostać. Tylko, że potem, w trakcie nauki, okazuje się, że coś co na pozór ni chuja nie ma wspólnego z kierunkiem, i na co w LO kamieniami
się rzucało teraz jest potrzebne, a tutaj lipa i wielka panika, bo trzeba się ekspresowo dokształcać.


- Tomash - 06-15-2006

Tuomasss napisał(a):
warsadal napisał(a):Ludzie w liceum mają już, z grubsza, wykreowane poglądy i zainteresowania, wiedzą też jakich przedmiotów będą potrzebować, aby dostać się na upatrzony kierunek studiów.

No właśnie, wiedzą jakich potrzebują, żeby się dostać. Tylko, że potem, w trakcie nauki, okazuje się, że coś co na pozór ni chuja nie ma wspólnego z kierunkiem, i na co w LO kamieniami
się rzucało teraz jest potrzebne, a tutaj lipa i wielka panika, bo trzeba się ekspresowo dokształcać.

DOKŁADNIE :!:


- Wars - 06-15-2006

Tuomasss napisał(a):
warsadal napisał(a):Ludzie w liceum mają już, z grubsza, wykreowane poglądy i zainteresowania, wiedzą też jakich przedmiotów będą potrzebować, aby dostać się na upatrzony kierunek studiów.

No właśnie, wiedzą jakich potrzebują, żeby się dostać. Tylko, że potem, w trakcie nauki, okazuje się, że coś co na pozór ni chuja nie ma wspólnego z kierunkiem, i na co w LO kamieniami
się rzucało teraz jest potrzebne, a tutaj lipa i wielka panika, bo trzeba się ekspresowo dokształcać.
Toć piszę, że więcej matmy być powinno, ale na poziomie gimnazjalnym i szkoły podstawowej.

Tomash napisał(a):
Cytat:Ludzie w liceum mają już, z grubsza, wykreowane poglądy i zainteresowania


uhm, jasne...
No cóż, że Ty jeszcze nie miałeś... Wink Na polibudę chciałem iść odkąd skonczylem podstawówkę. Pozniej ukonczylem gimnazjum, w tym roku liceum i jeśli wszystko pojdzie dobrze, to moje zamierzenia zostaną zrealizowane.


- buubi - 06-15-2006

KelThuz napisał(a):[quote="buubi"]
Podaj kraj w ktorym edukacja jest w 100% prywatna ???

Somalia. wiekszosc krajów 100 lat temu.
[quote]

nc


- balzac - 06-15-2006

Cytat:Toć piszę, że więcej matmy być powinno, ale na poziomie gimnazjalnym i szkoły podstawowej.
Maty może nie jest aż tak mało, ale ludzie wychodzący z gimnazjum mają wielkie zaległości. Nauczyciel powinien inaczej uczyć, albo uczeń mieć inne podejście do nauki. Poważne podejście do nauki jest zjawiskiem rzadkim u gimnazjalistów. W liceum przez pierwszy rok równocześnie nadrabia się zaległości i realizuje program.
W ogóle to w niektórych szkołach różne rzeczy się róznie tłumaczy Wink . Nie wiem dlaczego, ale czasem jest tak, że nauczyciel tłumaczy tak, żeby uczeń nie rozumiał tego i wtedy się mówi, że szkoła ma zajebiście wysoki poziom, no bo nawet tzw. 'kujony' nie mają pojęcia o czym nauczyciel mówi. Nauczyciel realizuje program, ale może to robić w bardziej zrozumiały sposób dla przeciętnego ucznia. Poprostu wkurwia to, że chwali się te 'wielkie' licea, za to jaki tam 'wysoki' poziom. Na szczęście o poziomie danej szkoły mówią wyniki matur i te 'wielkie' licea wypadają tam co najwyżej średnio.
Cytat:No cóż, że Ty jeszcze nie miałeś... Na polibudę chciałem iść odkąd skonczylem podstawówkę. Pozniej ukonczylem gimnazjum, w tym roku liceum i jeśli wszystko pojdzie dobrze, to moje zamierzenia zostaną zrealizowane.
No cóż, podziwiam Smile . Ja kompletnie nie wiem co mam robić w życiu, a co gorsza nie wiem już co mi może sprawiać satysfakcję bądź radość czy zaspokojenie amibcji. Najpierw chciałem być księdzem Big Grin , potem papieżem Laughing , potem kurna piłkarzem, potem informatykiem, w końcu doszedłem do wniosku, że nie nadaje się do żadnej z wymienionych funkcji więc zrezygnowałem. Czasem mam przebłyski, lecz i tak nie wiem co będę robił. Mam jeszcze troszkę czasu, ale pewnie nic nie wymyśle i skończę na jakimś marketingu czy innym chujostwie Confusedhock: .

Podsumowując powiem, że powinno się w szkołach skupiać na konkretnych przedmiotach, a resztę odstawić, gdyż nie ma z tego żadnych umiejętności czy większej wiedzy, tylko uczniowie poprawiają sobie średnie po to by mieć pasek, by być tym zajebistym z oceną celującą z nieważnego przedmiotu Wink .


- Tomash - 06-15-2006

warsadal napisał(a):[
No cóż, że Ty jeszcze nie miałeś... Wink Na polibudę chciałem iść odkąd skonczylem podstawówkę. Pozniej ukonczylem gimnazjum, w tym roku liceum i jeśli wszystko pojdzie dobrze, to moje zamierzenia zostaną zrealizowane.

Nie no, to nie tak... wiedziałem że pójde na polibude lub coś w tym stylu, ale jeszcze jest taki drobny szczegół jak kierunek Big Grin Poza tym często - przynajmniej tak było wśród moich znajomych - już po dostaniu sie na studia były wielkie rozczarowania i rezygnacje po 1 semestrze, bo sie okazywało że przedmioty nie takie itp(no ale skoro na informatyke i pokrewne kierunki wybierają sie ludzie którzy myslą że informatyka to skłądanie kompów i robienie stron www, no to sorry)


- KelThuz - 06-15-2006

w ogole "bezplatna" edukacja z samej definicji jest obarczona nieskończoną liczbą patologii i tylko sprywatyzowanie tego sektora może go z nich wyleczyć.


- balzac - 06-15-2006

KelThuz napisał(a):w ogole "bezplatna" edukacja z samej definicji jest obarczona nieskończoną liczbą patologii i tylko sprywatyzowanie tego sektora może go z nich wyleczyć.
Edukacja płatna, dobrze rozumiem?? Przecież dla wielu młodych ludzi nauka jest jedyną szansą. Niewielu ma bogatych rodziców. Dla wielu coś takiego było by 'nożem w plecy'.
Niestety tak już jest z tą 'patologią', chyba się to nie zmieni.
Zresztą w szkołach prywatnych jest często tak, że uczęszczają tam tzw. tłumoki, co ich rodzice mają kase. Największego idiote przepuszczą do następnej klasy, bo w przeciwnym razie zmieni on szkołę i kochany tatuś lub kochana mamusia będą płacić innej szkole za edukację swojego dziecka. Wydaje mi się, że prywatne szkoły są jeszcze większą 'patologią' Wink .


- The Slayer - 06-15-2006

buubi napisał(a):
KelThuz napisał(a):
buubi napisał(a):Podaj kraj w ktorym edukacja jest w 100% prywatna ???

Somalia. wiekszosc krajów 100 lat temu.

nc

Co "bez komentarza"? Że większość świata się cofnęła w rozwoju przez ostatnie 100 lat?


- buubi - 06-15-2006

The Slayer napisał(a):
buubi napisał(a):
KelThuz napisał(a):
buubi napisał(a):Podaj kraj w ktorym edukacja jest w 100% prywatna ???

Somalia. wiekszosc krajów 100 lat temu.

nc

Co "bez komentarza"? Że większość świata się cofnęła w rozwoju przez ostatnie 100 lat?

No i na nim właśnie bytujemy. Jak Ci sie nie podoba to Mars, Wenus i dalsze planety czekają i zapraszają w swe gościenne progi...

Równie dobrze możesz powiedzieć ze ekonomia podażowa sprzed 100 lat sprawdzala się lepiej niz dzisiejsza...

Jak chcecie zmieniac świat to do nauki i do pracy trzeba, a nie total-rewolucyjne pseudo-zmiany na miarę Mao czy Hitlera...